{"product_id":"10-zl-historia-jazdy-polskiej-husarz-xvii-wiek-2009","title":"10 zł, Historia Jazdy Polskiej - Husarz XVII wiek, 2009","description":"\u003cp\u003eProducent: NBP - srebrne monety\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003eID: 641\u003c\/p\u003e\n\n              \u003cp\u003eSeria: Historia Jazdy Polskiej\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003eStan zachowania monety:\u003cbr\u003e\nI (menniczy)\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003eNominał: 10\u003cbr\u003e\nzł\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003eSrebro: Ag\u003cbr\u003e\n925\u003cbr\u003e\nTechniki dodatkowe: kształt prostokąta (klipa)\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003eStempel:\u003cbr\u003e\nlustrzany\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003eWymiary:\u003cbr\u003e\n32,00 mm x 22,00 mm\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003eWaga: 14,14 g\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003eWielkość emisji:\u003cbr\u003e\n100.000 szt.\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003eCena\u003cbr\u003e\nemisyjna NBP: 64\u003cbr\u003e\nzł\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003eData emisji monet:\u003cbr\u003e\n23.01.2009 r.\u003c\/p\u003e\n\n\n\n\u003cp\u003eSrebrna\u003cbr\u003e\nmoneta kolekcjonerska projektu Andrzeja Nowakowskiego - trzecia\u003cbr\u003e\nspośród\u003cbr\u003e\npięciu - z serii \"Historia Jazdy Polskiej\", uwieczniającej szlachetnych\u003cbr\u003e\nrycerzy i historię polskiej wojskowości.\u003c\/p\u003e \n\n\n\n\u003cp\u003eOddanie hołdu kawalerii\u003cbr\u003e\npolskiej od zarania państwa polskiego aż po desperackie dni w 1939\u003cbr\u003e\nroku. Kolejną monetą wyemitowaną w ramach tej ciekawej serii będzie\u003cbr\u003e\nSzwoleżer gwardii cesarza Napoleona I, zaś ostatnią - Ułan II\u003cbr\u003e\nRzeczypospolitej.\u003c\/p\u003e \n\n\u003cp\u003eRewers: centralnym\u003cbr\u003e\nmotywem rewersu srebrnej monety wyemitowanej w dniu 23.01.2009 r. jest\u003cbr\u003e\nstylizowany wizerunek husarza z XVII wieku, na koniu, w zbroi, ze\u003cbr\u003e\nskrzydłami husarskimi i skórą lamparcią na plecach,\u003cbr\u003e\ntrzymającego kopię\u003cbr\u003e\nz proporcem.\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003eAwers: przedstawia elementy rynsztunku husarza: proporzec,\u003cbr\u003e\nszyszak i buzdygan, a u góry wizerunek orła ustalony dla\u003cbr\u003e\ngodła\u003cbr\u003e\nRzeczypospolitej Polskiej na tle stylizowanego wizerunku skrzydła\u003cbr\u003e\nhusarskiego.\u003c\/p\u003e\n\n\n\n\u003cp\u003e\"Usarze to najpiękniejsza jazda w\u003cbr\u003e\nEuropie\u003c\/p\u003e \n\n\u003cp\u003eprzez wybór ludzi, piękne konie,\u003c\/p\u003e \n\n\u003cp\u003ewspaniałość stroju i dzielność koni (...)\"\u003c\/p\u003e \n\n\u003cp\u003e- Francois Paul\u003cbr\u003e\nd’Alerac, 1699 r.,\u003c\/p\u003e \n\n\u003cp\u003eo husarii w czasach króla Jana III Sobieskiego.\u003c\/p\u003e\n\n\n\n\u003cp\u003eHusaria\u003cbr\u003e\n- polska formacja wojskowa, początkowo lekka, potem lekko-ciężka,[1]\u003cbr\u003e\nkawaleria rozsławiona w krajach całej Europy. Taktyka walki roty[2]\u003cbr\u003e\nhusarskiej sprowadzała się do uderzenia w pełnym galopie (w ostatniej\u003cbr\u003e\nfazie przechodzącym w cwał) przy użyciu długich na 4,5 - 5, a wyjątkowo\u003cbr\u003e\ndochodzących nawet do 5,5 metrów kopii, co pozwalało na\u003cbr\u003e\nprzełamanie\u003cbr\u003e\nkażdej formacji kawalerii lub piechoty przeciwnika.\u003c\/p\u003e \n\n\n\n\u003cp\u003ePo\u003cbr\u003e\nprzełamaniu i tzw. \"skruszeniu\"[3] kopii husarze walczyli tak samo jak\u003cbr\u003e\nkażda inna formacja kawaleryjska narodowego autoramentu[4], z tym, że\u003cbr\u003e\nhusarze posiadali broń dodatkową, zastępującą krótką\u003cbr\u003e\nwłócznię, a\u003cbr\u003e\nmianowicie koncerze. W jednym tylko wypadku husaria odstępowała od swej\u003cbr\u003e\npodstawowej taktyki i odrzucała kopie, a mianowicie w bitwach z\u003cbr\u003e\nTatarami, którzy stosowali taktykę \"roju\"[5],\u003cbr\u003e\nzarówno w ataku jak i\u003cbr\u003e\nucieczce.\u003c\/p\u003e\n\n\n\n\n\u003cp\u003eZnakiem rozpoznawczym husarii były długie kopie z proporcami\u003cbr\u003e\n(nie zawsze używane, patrz wyżej) oraz pionowe skrzydła z\u003cbr\u003e\npiórami,\u003cbr\u003e\nprzymocowane do siodła lub naplecznika zbroi husarskiej. Co do używania\u003cbr\u003e\nskrzydeł w walce istnieją pewne wątpliwości[6].\u003c\/p\u003e\n\n\n\n\n\n\n\u003cp\u003ePolski husarz z I połowy\u003cbr\u003e\nXVI wieku\u003c\/p\u003e\n\n\n\n\n\u003cp\u003eHistoria husarii\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003eSwe\u003cbr\u003e\npowstanie husaria zawdzięcza Serbom, którzy po klęsce na\u003cbr\u003e\nKosowym Polu w\u003cbr\u003e\n1389 szukali okazji do pomsty na Turkach. Jan Długosz opisał ich\u003cbr\u003e\n(Cohors Raczanorum - oddział Raców) udział w bitwie nad Sawą\u003cbr\u003e\nw 1463. Po\u003cbr\u003e\nśmierci króla węgierskiego Macieja Korwina, Racowie mieli\u003cbr\u003e\nprzybyć do\u003cbr\u003e\nPolski by kontynuować walkę z Turkami. W tamtych czasach (początek XVI\u003cbr\u003e\nwieku) Serbowie i Węgrzy służący \"po usarsku\" albo nie używali żadnego\u003cbr\u003e\nuzbrojenia ochronnego, albo jedynie drewnianych tarcz \"tureckich\"[7] i\u003cbr\u003e\nlekkich półpancerzy. Ich podstawową bronią było \"drzewo\",\u003cbr\u003e\nczyli kopia,\u003cbr\u003e\ndużo lżejsza (dzięki odmiennemu procesowi produkcji) od swego\u003cbr\u003e\nrycerskiego pierwowzoru doby średniowiecza.\u003c\/p\u003e \n\n\n\n\u003cp\u003eHusaria była więc\u003cbr\u003e\nz założenia jazdą lekką.\u003cbr\u003e\nZa czas narodzin polskiej husarii uważa się początek XVI wieku[8]. W\u003cbr\u003e\n1503 Sejm powołał do życia pierwsze chorągwie husarskie. Tak rozpoczął\u003cbr\u003e\nsię ponad dwusetletni szlak bojowy tej formacji, znaczony między innymi\u003cbr\u003e\nzwycięstwami w bitwach pod: Orszą 1514, Obertynem 1531, Lubiszewem\u003cbr\u003e\n1577, Byczyną 1588, Kokenhausen 1601, Kircholmem 1605, Kłuszynem 1610,\u003cbr\u003e\nChocimiem 1621 (15 chorągwi husarskich, ok. 8000 husarzy), Trzcianą\u003cbr\u003e\n1629, Martynowem 1624, Ochmatowem 1644, Chocimiem 1673, Lwowem 1675,\u003cbr\u003e\nWiedniem 1683.\u003c\/p\u003e\n\n\n\n\n\n\n\n\u003cp\u003eHusaria z początku XVI\u003cbr\u003e\nwieku,\u003c\/p\u003e \n\n\u003cp\u003eobraz Bitwa pod Orszą, autor nieznany\u003c\/p\u003e\n\n\n\u003cp\u003eNa obrazie nieznanego malarza, przedstawiającego bitwę pod\u003cbr\u003e\nOrszą, widać wyraźnie liczne zastępy husarzy, czyli lekkiej jazdy\u003cbr\u003e\nrackiej. Trzon armii - jazdę ciężką - stanowili jeszcze kopijnicy.\u003cbr\u003e\nDopiero w drugiej połowie XVI wieku husaria stała się stopniowo\u003cbr\u003e\ngłówną\u003cbr\u003e\nsiłą uderzeniową polskiej armii. Dokładnie widać to w bitwie pod\u003cbr\u003e\nLubieszowem, gdzie polska jazda to już przede wszystkim husaria. Po\u003cbr\u003e\nzmaganiach z niesfornym Gdańskiem nowa jazda, za sprawą Stefana\u003cbr\u003e\nBatorego, stała się podstawowym rodzajem polskiej kawalerii. Wtedy to\u003cbr\u003e\nwłaśnie ukształtowała się taka forma husarii (z wyjątkiem sławnych, acz\u003cbr\u003e\nproblematycznych skrzydeł), jaką znamy wszyscy. Należy jednak pamiętać,\u003cbr\u003e\nże owo przeobrażanie było procesem długotrwałym.\u003c\/p\u003e \n\n\n\n\u003cp\u003eDopiero po roku 1598 husaria została \"oczyszczona\" z domieszek innych\u003cbr\u003e\nformacji i stała się ową \"niezwyciężoną siłą\" polskiej armii. Przez\u003cbr\u003e\nkilkanaście dziesięcioleci nie było na świecie formacji wojskowej\u003cbr\u003e\nzdolnej powstrzymać szarżę husarii, czy to za pomocą broni białej, czy\u003cbr\u003e\npalnej. Nawet pod Gniewem w 1626, gdy Gustaw II Adolf użył nowej\u003cbr\u003e\ntaktyki ogniowej (polegającej na jednoczesnym oddaniu salwy przez\u003cbr\u003e\ncztery linie muszkieterów), roty husarskie, po pierwszym\u003cbr\u003e\nszoku i\u003cbr\u003e\nstracie 50 ludzi, były w stanie rozgromić szwedzkie wojska.\u003cbr\u003e\nPoczątek XVII wieku to czas największych i najpiękniejszych bitew\u003cbr\u003e\nhusarii. Wtedy właśnie zdobyła przydomek najgroźniejszej jazdy świata.\u003c\/p\u003e\n\n\n\n\n\n\u003cp\u003eHusarz - obraz Stefano\u003cbr\u003e\nDella Bella\u003c\/p\u003e\n\n\n\u003cp\u003eDzięki wybitnym wodzom i\u003cbr\u003e\nstosowanej przez nich taktyce możliwe były tak miażdżące zwycięstwa,\u003cbr\u003e\njak:\u003c\/p\u003e\n\n\n\n\u003cp\u003e* Bitwa pod\u003cbr\u003e\nCutrea de Argesz (25 XI 1600),\u003cbr\u003e\ngdzie armia polska pod dowództwem Jana Potockiego licząca\u003cbr\u003e\nsobie 1450\u003cbr\u003e\nżołnierzy (w tym 950 husarzy), pobiła armię wołoską (7000 żołnierzy)\u003cbr\u003e\ndowodzoną przez Udreę[9].\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003e* Bitwa pod Kircholmem\u003cbr\u003e\n(27 IX 1605),\u003cbr\u003e\ngdzie armia Wielkiego Księstwa Litewskiego (3 750 żołnierzy, w tym 1750\u003cbr\u003e\nhusarzy) pod dowództwem Jana Karola Chodkiewicza, pobiła\u003cbr\u003e\ntrzykrotnie\u003cbr\u003e\nliczniejszą armię szwedzką (12 300 żołnierzy) dowodzoną przez\u003cbr\u003e\nszwedzkiego króla Karola IX (wcześniej noszącego tytuł\u003cbr\u003e\nksięcia Karola\u003cbr\u003e\nSudermańskiego)[10].\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003e* Bitwa pod Kłuszynem (4\u003cbr\u003e\nVII 1610),\u003cbr\u003e\ngdzie dysproporcja sił była jeszcze większa, bo 5:1 (35 000 Rosjan i\u003cbr\u003e\nzaciężnych cudzoziemców przeciwko ok. 6 800 wojsk polskich\u003cbr\u003e\ndowodzonych\u003cbr\u003e\nprzez Stanisława Żółkiewskiego). Właśnie w tej bitwie\u003cbr\u003e\nnajbardziej\u003cbr\u003e\nuwidoczniła się wartość bojowa husarii. Husarzy było pod Kłuszynem 5\u003cbr\u003e\n556. Niektóre roty musiały szarżować po 8-10 razy by pobić\u003cbr\u003e\npięciokrotnie liczniejszego wroga. W tej bitwie pokazali swoją\u003cbr\u003e\nuniwersalność. Doskonale radzili sobie z lekką jazdą typu wschodniego,\u003cbr\u003e\njak i ciężką zachodnioeuropejską rajtarią; bez większych\u003cbr\u003e\nproblemów\u003cbr\u003e\nporadzili też sobie z piechotą zachodniego typu[11].\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003e* Bitwa pod Chocimiem, 7\u003cbr\u003e\nIX 1621,\u003cbr\u003e\nkiedy to 600-640 jazdy polsko-litewskiej (w tym 520-560 husarzy) pod\u003cbr\u003e\ndowództwem Jana Karola Chodkiewicza, rozbiło ok. 10 000\u003cbr\u003e\njazdy i\u003cbr\u003e\npiechoty tureckiej. 24.IX.1621 r.\u003cbr\u003e\nJak widać nie jeden raz husaria pokonywała wielokrotnie (nawet\u003cbr\u003e\npięciokrotnie) liczniejszego wroga. Szło za nią powiedzenie \"gdzie\u003cbr\u003e\nhusaria, tam zwycięstwo\". Dopiero początek XVIII wieku\u003cbr\u003e\nprzyniósł\u003cbr\u003e\nstopniowy zanik siły bojowej tej formacji, który związany\u003cbr\u003e\nbył z ogólnym\u003cbr\u003e\nkryzysem państwa jak i wojska polskiego.\u003c\/p\u003e\n\n\n\n \n\n\n\u003cp\u003eZbroje husarskie z XVII\u003cbr\u003e\nwieku\u003c\/p\u003e\n\n\n\n\n\u003cp\u003eUzbrojenie husarza\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003eLiczne\u003cbr\u003e\nzwycięstwa wymagały znakomitych wodzów i odpowiedniego\u003cbr\u003e\nuzbrojenia.\u003cbr\u003e\nHusaria była z początku jazdą lekką. Racowie ubierali się w kaftany, a\u003cbr\u003e\nich podstawową bronią defensywną była drewniana \"tarcza turecka\" o\u003cbr\u003e\ncharakterystycznie wydłużonym jednym rogu. Niedługo potem zaczęto\u003cbr\u003e\nużywać lekkich zbroi i szyszaków. Broń ofensywną stanowiła\u003cbr\u003e\ndługa kopia\u003cbr\u003e\n(4,5 do 5 metrów[12]) drążona w środku i wzmacniania oplotem\u003cbr\u003e\nz\u003cbr\u003e\nrzemienia, a przez to lekka, stanowiąca opracowany w Polsce wariant\u003cbr\u003e\nrozwojowy kopii typu węgierskiego.\u003c\/p\u003e \n\n\n\n\u003cp\u003eCharakterystycznym jej\u003cbr\u003e\nelementem był długi na 2,5 - 3 metrów proporzec w barwach\u003cbr\u003e\ndanej roty.\u003cbr\u003e\nTechnologia wytwarzania kopii husarskich polegała na doborze drewna i\u003cbr\u003e\ntakim okręcaniu skórą,[13] by uzyskać bardzo lekką, a\u003cbr\u003e\njednocześnie\u003cbr\u003e\ndoskonale sztywną broń o znacznym zasięgu. Kopie te w trakcie szarży\u003cbr\u003e\nnie wyginały się w dół pod własnym ciężarem, jak np. kopie\u003cbr\u003e\nużywane\u003cbr\u003e\nprzez husarię zorganizowaną na polski wzór przez Rosjan.\u003cbr\u003e\nDodać warto,\u003cbr\u003e\nże środek ciężkości kopii husarskiej był przesunięty do tyłu\u003cbr\u003e\n(stosunkowo ciężka przeciwwaga-kula, służąca także jako osłona dłoni\u003cbr\u003e\nżołnierza), co ułatwiało manewrowanie bronią. Grot kopii przedłużały\u003cbr\u003e\ndwa, około półmetrowe, stalowe \"wąsy\" wzmacniające drzewce i\u003cbr\u003e\nuniemożliwiające odrąbanie grota.\u003c\/p\u003e\n\n\n\n\n\u003cp\u003eW rejestrach wojskowych (tzw. rollach) można poznać roty\u003cbr\u003e\nhusarskie po powszechnie stosowanym skrócie p.t.d.p.,\u003cbr\u003e\nktóry oznaczał\u003cbr\u003e\npancerz, tarczę, drzewo i przyłbicę. Szabli, jako broni oczywistej w\u003cbr\u003e\nomawianej epoce, nie wymieniano.\u003cbr\u003e\nW początkowym okresie rozwoju formacji używano koni właściwych dla\u003cbr\u003e\njazdy lekkiej. Dopiero po reformach Stefana Batorego husaria zaczęła\u003cbr\u003e\nsię przekształcać w jazdę nieco cięższą. Zaczęto używać\u003cbr\u003e\npółpancerzy\u003cbr\u003e\n(kirysów) o wzmocnionej (do 8 mm) pośrodku napierśnika\u003cbr\u003e\n\"ości\" i\u003cbr\u003e\nmasywniejszych szyszaków, w tym także typu kapalinowego.\u003cbr\u003e\nUzupełnienie\u003cbr\u003e\nnapierśnika i naplecznika (w okresie późnym odrzuconego i\u003cbr\u003e\nzastąpionego\u003cbr\u003e\nkrzyżującymi się pasami ze skóry) były karwasze i - tylko\u003cbr\u003e\nprzez krótki\u003cbr\u003e\nokres - nabiodrniki. Tarczę podłużną zastąpił okrągły, turecki kałkan,\u003cbr\u003e\nktóry później[14] wyszedł z użytku.\u003c\/p\u003e \n\n\n\n\u003cp\u003eDo\u003cbr\u003e\nsiodła przytraczano dwa pistolety, choć jeszcze w XVII wieku stosowano\u003cbr\u003e\nje na przemian z łukiem refleksyjnym. W połowie XVI wieku dodano\u003cbr\u003e\nhusarzowi koncerz (o długości do 160 cm) służący do kłucia (ewentualnie\u003cbr\u003e\nrozdzierania kolczug), a używany w boju po skruszeniu kopii[15]. W\u003cbr\u003e\nużyciu były też nadziaki, i obuchy. W tym samym XVI wieku powstała\u003cbr\u003e\nszabla husarska (rozwinięcie szabli węgierskiej, tzw\u003cbr\u003e\n\"batorówki\")\u003cbr\u003e\nzaopatrzona w charakterystyczny \"paluch\".\u003cbr\u003e\nPod koniec XVII wieku zbroję płytową zaczęła zastępować zbroja\u003cbr\u003e\nkaracenowa - łuskowa, co wynikało z rozkochania szlachty w nowinkach ze\u003cbr\u003e\nWschodu. Jest to znamienny przykład działania mody niezależnej od\u003cbr\u003e\nwzględów praktycznych. Zbroja karacenowa była bowiem cięższa\u003cbr\u003e\ni droższa\u003cbr\u003e\nod zbroi płytowej, a przy tym stanowiła słabszą od niej ochronę.\u003c\/p\u003e\n\n\n\n\n\n\n\u003cp\u003eHusarz - obraz\u003cbr\u003e\nJózefa Brandta\u003c\/p\u003e\n\n\n\n\n\u003cp\u003eKonie husarii\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003eHusaria\u003cbr\u003e\nnie byłaby zdolna do osiągania swych wielkich zwycięstw bez\u003cbr\u003e\nodpowiednich koni. Trzeba tu jeszcze raz podkreślić, że nie były to\u003cbr\u003e\nkonie ciężkie, bowiem takie rasy zaczęto sprowadzać do Polski dopiero w\u003cbr\u003e\nXVIII wieku.\u003cbr\u003e\nKonie hodowane były w kraju i podstawą tych hodowli były rasy polskie\u003cbr\u003e\nwywodzące się, gdzieś u zarania dziejów, od niewielkiego\u003cbr\u003e\nwprawdzie, ale\u003cbr\u003e\nodpornego na niewygody i byle jaką strawę tarpana.\u003c\/p\u003e \n\n\n\n\u003cp\u003eWprowadzając\u003cbr\u003e\nodpowiednie domieszki ras wschodnich (bynajmniej nie arabskiej, lecz\u003cbr\u003e\ntureckiej, turkmeńskiej, perskiej itd.) wyhodowano konie,\u003cbr\u003e\nktóre w\u003cbr\u003e\npołowie XVI w. wykształciły rasę, z której wywodziły się\u003cbr\u003e\nkonie husarii.\u003cbr\u003e\nByły to więc konie wysokie, odporne i szybkie, które mogły,\u003cbr\u003e\npo długim\u003cbr\u003e\nprzemarszu i niosąc na grzbiecie ważącego ok. 100 kg (wraz z\u003cbr\u003e\nuzbrojeniem) jeźdźca, wejść niemal z marszu do boju i uderzyć w cwale\u003cbr\u003e\nprzełamując siły wroga[16]; musiały też być zwrotne, bo w innym wypadku\u003cbr\u003e\nhusarze nie byliby w stanie walczyć z Tatarami.\u003c\/p\u003e \n\n\n\n\u003cp\u003eDodać należy,\u003cbr\u003e\nże nie były to konie tanie. Kosztowały po co najmniej 200 czerwonych\u003cbr\u003e\nzłotych, towarzysz husarski musiał ich mieć kilka, nawet pięć. W roku\u003cbr\u003e\n1685 koszt wystawienia pocztu husarskiego wyceniano na 5 100 zł, a był\u003cbr\u003e\nto wtedy majątek porównywalny z zakupem wsi.\u003c\/p\u003e\n\n\n\n\n\n\n\u003cp\u003eStraż hetmańska - obraz\u003cbr\u003e\nWacława Pawliszaka\u003c\/p\u003e\n\n\n\u003cp\u003ePióra,\u003cbr\u003e\nskrzydła, skóry, proporce\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003eDość\u003cbr\u003e\nosobliwym, ale charakterystycznym dla tej formacji elementem\u003cbr\u003e\nwyposażenia były pióra. Pióra te, wbrew utartym\u003cbr\u003e\nschematom, wcale nie\u003cbr\u003e\nbyły wyłącznie orle, częściej sokole, jastrzębie, a czasem krucze, a\u003cbr\u003e\nnawet gęsie, co łatwo wytłumaczyć ceną i dostępnością. Początkowo\u003cbr\u003e\nnoszono je na czapkach, szyszakach, drzewcach kopii, tarczach, przy\u003cbr\u003e\nkońskich nogach, a także na sławnych skrzydłach.\u003c\/p\u003e \n\n\n\n\u003cp\u003eW późniejszej\u003cbr\u003e\nfazie rozwoju husarii pióra zostały tylko na skrzydłach i\u003cbr\u003e\nszyszakach.\u003cbr\u003e\nDo dziś w świadomości Polaków jest zakodowany obraz husarza\u003cbr\u003e\nz dwoma\u003cbr\u003e\nskrzydłami przymocowanymi do naplecznika zbroi. Jest to obraz nie tyle\u003cbr\u003e\nmoże błędny, co mylący. Otóż o wiele częściej skrzydła lub\u003cbr\u003e\nskrzydło\u003cbr\u003e\n(zwykle bowiem używano jednego) mocowano do tylnego łęku siodła i to\u003cbr\u003e\njuż po zajęciu przez husarza miejsca w siodle[17].\u003c\/p\u003e \n\n\n\n\u003cp\u003eBardzo\u003cbr\u003e\nczęsto też używano skrzydeł tylko na popisach i paradach. Istnieje\u003cbr\u003e\nkilka teorii uzasadniających użycie skrzydeł: najlepiej uzasadniona\u003cbr\u003e\nwydaje się być ta, która widzi w piórach, czy\u003cbr\u003e\nskrzydłach, element walki\u003cbr\u003e\npsychologicznej. W rzeczywistości skrzydła mogły straszyć konie\u003cbr\u003e\nnieprzyjaciela, choć nie samym szumem, którego w zgiełku\u003cbr\u003e\nbitewnym nikt\u003cbr\u003e\nby nie usłyszał, lecz swoim wyglądem.\u003cbr\u003e\nNależy tu odnotować, że wiele elementów wyposażenia\u003cbr\u003e\nhusarskiego miało\u003cbr\u003e\noddziaływać właśnie na psychikę nieprzyjaciela. Łopotem i migotaniem\u003cbr\u003e\nbarw mamiły oczy atakowanego przeciwnika proporce przy kopiach\u003cbr\u003e\nhusarskich.\u003c\/p\u003e \n\n\n\n\u003cp\u003ePrzebywający wiele lat w Polsce francuski inżynier Wilhelm Beauplan\u003cbr\u003e\nnotował:\u003cbr\u003e\n\"Na czubkach kopii\u003cbr\u003e\npowiewają\u003cbr\u003e\nproporce, które są bądź biało-czerwone, bądź\u003cbr\u003e\nniebiesko-zielone lub też\u003cbr\u003e\nczarno-białe. Zawsze jednak pozostają dwubarwne i na 4 do 5 łokci\u003cbr\u003e\ndługie. Jest to chyba pomyślane dla straszenia koni wrogów.\u003cbr\u003e\nSkoro\u003cbr\u003e\nbowiem [husarze] opuszczą swe kopie pędząc co koń wyskoczy, proporce\u003cbr\u003e\nowe kręcą się wkoło, budząc lęk nieprzyjacielskich koni,\u003cbr\u003e\nktórych\u003cbr\u003e\nszeregi chcą rozerwać.\" [18]\u003c\/p\u003e \n\n\n\n\u003cp\u003eMimo szczegółowości opisu, Beauplan nie wspomniał w nim o\u003cbr\u003e\nużywaniu skrzydeł.\u003cbr\u003e\nZ fragmentu listu przypowiedniego Stefana Batorego dla Stefana\u003cbr\u003e\nBielawskiego na zaciąg roty husarskiej: \"zaś pióra i inne\u003cbr\u003e\nozdoby dla okazałości i postrachu nieprzyjaciela zależnie od upodobania\u003cbr\u003e\nkażdego\"\u003cbr\u003e\nwynika, że użycie piór nie było obowiązkowe. I rzeczywiście,\u003cbr\u003e\nnie\u003cbr\u003e\nwszyscy husarze nosili ten element wyposażenia, o czym świadczą\u003cbr\u003e\nrozliczne obrazy z epoki i relacje, nie wspominające o skrzydłach.\u003cbr\u003e\nW naszej świadomości husarskie skrzydła ugruntowali dopiero malarze\u003cbr\u003e\nXIX-wieczni jak Józef Brandt, czy Wojciech Kossak oraz\u003cbr\u003e\nwspółczesne nam\u003cbr\u003e\nwojska lotnicze i pancerne, które w swej symbolice\u003cbr\u003e\nwykorzystały ten\u003cbr\u003e\nelement zbroi husarza.\u003c\/p\u003e \n\n\n\n\u003cp\u003eWiele\u003cbr\u003e\nzbroi husarskich, znajdujących się w istniejących dziś zbiorach\u003cbr\u003e\nmuzealnych, zostało wyposażonych w skrzydła dopiero w XIX wieku właśnie\u003cbr\u003e\ni stąd powstają trudności w ustaleniu rzeczywistego wykorzystania\u003cbr\u003e\nskrzydeł.\u003cbr\u003e\nOprócz piór widoczną ozdobą husarzy były\u003cbr\u003e\nskóry dzikich zwierząt.\u003cbr\u003e\nCharakterystyczne jest, że towarzysze husarscy nosili zazwyczaj (jako\u003cbr\u003e\nokrycie wierzchnie zbroi) skóry tygrysie lub lamparcie,\u003cbr\u003e\npodczas gdy\u003cbr\u003e\noficerowie (namiestnicy, porucznicy) skóry wilcze,\u003cbr\u003e\nniedźwiedzie lub\u003cbr\u003e\nrysie, co czasami doprowadzało do nieporozumień[19].\u003c\/p\u003e\n\n\n\n\n\n\n\u003cp\u003ePolski husarz, obraz\u003cbr\u003e\nAleksandra Orłowskiego\u003c\/p\u003e\n\n\n\n\n\u003cp\u003ePrzepych husarii\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003eHusaria,\u003cbr\u003e\nw szeregach której sługiwali synowie pierwszych\u003cbr\u003e\nrodów Rzeczypospolitej,\u003cbr\u003e\nwyróżniała się bogactwem stroju i uzbrojenia. Wszystko (obok\u003cbr\u003e\nwspomnianych skór) lśniło się od złota i drogich kamieni.\u003cbr\u003e\nOpisujący\u003cbr\u003e\nhusarię Beauplan[20] nie może powstrzymać się od uszczypliwych uwag w\u003cbr\u003e\ntej materii. Podobnie Wespazjan Kochowski, który tak pisze o\u003cbr\u003e\nhusarzach:\u003c\/p\u003e\n\n\n\n\n\u003cp\u003e\"Andzar za pasem, demeszka\u003cbr\u003e\nzłocona\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003ePrzy boku, wszystka\u003cbr\u003e\nturkusy sadzona;\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003eEmalja wisi mu aże na\u003cbr\u003e\nbrzuchu\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003eNa złotym w ziarnka\u003cbr\u003e\ngrochowe łańcuchu.\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003eNa głowie szturmak\u003cbr\u003e\nsoboli z zaponą,\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003eTen pod nożykiem wdział\u003cbr\u003e\nna bakier stroną\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003eLub też zażyje czasem\u003cbr\u003e\nczaplej kity,\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003eA w ręku nadziak trzyma\u003cbr\u003e\nzłotolity...\".\u003c\/p\u003e\n\n\n\n\n\u003cp\u003eTowarzysze\u003cbr\u003e\nhusarscy nie mogli być popularni. Słynne były na przykład na przełomie\u003cbr\u003e\nXVI i XVII wieku delie husarskie, które (określonego kroju)\u003cbr\u003e\nzostały, im\u003cbr\u003e\ntylko, przyznane specjalną ustawą sejmową. Wszyscy zamożni, czasami\u003cbr\u003e\nbajecznie wprost bogaci, wyniośli i dumni; demonstrowali zazwyczaj swą\u003cbr\u003e\nwyższość i to w sposób, który szlachcie nie\u003cbr\u003e\nmógł się podobać. W\u003cbr\u003e\nliteraturze satyrycznej tych czasów towarzysz husarski\u003cbr\u003e\nwystępuje jako\u003cbr\u003e\nburda, opój, samochwał.\u003c\/p\u003e \n\n\n\n\u003cp\u003eKryła się za tym i niechęć i zawiść\u003cbr\u003e\nwobec najznakomitszej formacji, ale nie tylko: pod koniec XVII wieku\u003cbr\u003e\ncoraz więcej było takich, którzy - zdobywszy zaszczytny\u003cbr\u003e\ntytuł\u003cbr\u003e\nprzynależności do najpoważniejszego znaku - wracali na wieś, w obozie\u003cbr\u003e\nzostawiając tylko pocztowych i służbę.\u003cbr\u003e\nPrzepych, którym otaczali się husarze, był z jednej strony\u003cbr\u003e\npotępiany, z\u003cbr\u003e\ndrugiej jednak podziwiany. Zwłaszcza cudzoziemcy, którzy z\u003cbr\u003e\ntym rodzajem\u003cbr\u003e\nwojska nie mieli u siebie do czynienia, pozostawali niezmiennie pod\u003cbr\u003e\nwrażeniem widoku husarzy.\u003c\/p\u003e\n\n\n\n\u003cp\u003ePodajmy kilka przykładów:\u003cbr\u003e\n\"Usarze to\u003cbr\u003e\nnajpiękniejsza jazda w\u003cbr\u003e\nEuropie przez wybór ludzi, piękne konie, wspaniałość stroju\u003cbr\u003e\ni dzielność\u003cbr\u003e\nkoni [...] Usarze nie wydzielają ludzi do wart i straży przedniej i\u003cbr\u003e\nprzeznaczają się jedynie do uderzenia w bitwach. Siedzi ta jazda na\u003cbr\u003e\nnajlepszych koniach w kraju, uzdeczki są ozdobione blaszkami i\u003cbr\u003e\nguziczkami srebrnymi lub pozłacanymi. Siodła haftowane z łękiem\u003cbr\u003e\nzłoconym, wielkie czapraki na sposób turecki, zwykle w\u003cbr\u003e\nPolsce używany,\u003cbr\u003e\nszeroko haftowany srebrem lub złotem, koncerz bardzo ozdobny [...] na\u003cbr\u003e\nramionach noszą skórę lamparcią lub tygrysią [...] Husarze\u003cbr\u003e\nnie cofają\u003cbr\u003e\nsię nigdy, puszczając konia w całym pędzie, przebijają wszystko przed\u003cbr\u003e\nsobą [...]\"[21]\u003c\/p\u003e\n\n\n\n\n\u003cp\u003e\"Chorągiew husarska bowiem\u003cbr\u003e\nwyjechała nam z obozu naprzeciw; nie widziałem nigdy nic\u003cbr\u003e\nwdzięczniejszego od tego widoku. Szlachta polska, oni wszyscy, na\u003cbr\u003e\npięknych rumakach, w zbroi świetnej i błyszczącej, z zarzuconymi na\u003cbr\u003e\nplecy skórami panter, lwów i tygrysów\u003cbr\u003e\n[...] Wędzidła końskie są srebrne\u003cbr\u003e\ni pozłacane , a z karku końskiego zwisają srebrne naszyjniki i\u003cbr\u003e\nkółka\"[22]\u003cbr\u003e\n\"Próżna\u003cbr\u003e\nbyłaby praca opowiadać\u003cbr\u003e\nokazałość i piękność rycerstwa tego, mówić bowiem o zbrojach\u003cbr\u003e\njego, o\u003cbr\u003e\nwysokich kopiach z długimi chorągiewkami, o tygrysich\u003cbr\u003e\nskórach, o\u003cbr\u003e\npysznych koniach, kulbakach, rzędach, strzemionach, cuglach świecących\u003cbr\u003e\nsię od złota, haftów i drogich kamieni byłoby to przyćmić\u003cbr\u003e\nich piękność.\u003cbr\u003e\nJest to jazda, jakiej nie ma na świecie; żywości jej i przepychu bez\u003cbr\u003e\nwidzenia własnymi oczami pojąć niepodobna.\"[23]\u003c\/p\u003e\n\n\n\n\n\n\n\u003cp\u003eCzasy świetności husarii,\u003c\/p\u003e \n\n\u003cp\u003eobraz Husaria - Wojciecha Kossaka\u003c\/p\u003e\n\n\n\u003cp\u003ePrzyczyny sukcesów husarii\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003eSukcesy\u003cbr\u003e\nhusarii były efektem taktyki wypracowanej i przyjętej dla tej formacji,\u003cbr\u003e\nwypracowanej i stosowanej tylko w Polsce (chociaż husarii używano w\u003cbr\u003e\nSiedmiogrodzie i w Rosji). Siłę husarii stanowiły elementy walki\u003cbr\u003e\nnaturalne dla jazdy wschodniej (impet i ruchliwość), połączone z\u003cbr\u003e\nelementami właściwymi jeździe zachodniej (zwartość formacji) a także\u003cbr\u003e\npewne elementy przynależne tylko tej formacji (najdłuższe na świecie\u003cbr\u003e\nkopie, umiejętność rozluźniania i zacieśniania szyków w\u003cbr\u003e\ntrakcie\u003cbr\u003e\nszarży). Dzięki impetowi husaria mogła rozbijać formacje zachodniej\u003cbr\u003e\npiechoty i jazdy, które nastawione na walkę na broń palną\u003cbr\u003e\n(jeszcze\u003cbr\u003e\nniedoskonałą) nie mogły powstrzymać jej szarż.\u003c\/p\u003e \n\n\n\n\u003cp\u003eDzięki swej\u003cbr\u003e\nruchliwości i koniom (husaria była bardzo szybka) mogła więc śmiało\u003cbr\u003e\nwalczyć (i zwyciężać) z ciężką jazdą i piechotą Zachodu, jak i z lekką\u003cbr\u003e\njazdą wschodnią - turecką, a nawet z Tatarami.\u003cbr\u003e\nMinimalne straty podczas szarż brały się ze specjalnego, właściwego\u003cbr\u003e\ntylko dla polskiej husarii sposobu przeprowadzania ataku. Polegał on na\u003cbr\u003e\ntym, że aż do momentu oddania salwy przez wroga szarża była prowadzona\u003cbr\u003e\nw dość luźnym szyku (około 3 m odstępu między końmi w każdym szeregu),\u003cbr\u003e\nktóry zacieśniano dopiero tuż przed wrogiem (100-60\u003cbr\u003e\nmetrów), nieraz\u003cbr\u003e\nnawet do zbliżenia się \"kolano w kolano\".\u003c\/p\u003e \n\n\n\n\u003cp\u003eSzansa\u003cbr\u003e\nna trafienie któregokolwiek z husarzy w trakcie szarży była\u003cbr\u003e\nnikła, gdyż\u003cbr\u003e\nwbrew potocznemu mniemaniu, żołnierze przeciwnika nie starali się\u003cbr\u003e\ncelować precyzyjnie do atakujących, lecz jedynie kierowali swą broń w\u003cbr\u003e\nstronę szarżującej jednostki. Strzelający liczyli na to, że przy palbie\u003cbr\u003e\nsalwą całego szeregu (lub kilku szeregów), kule i tak w\u003cbr\u003e\nkogoś trafią. I\u003cbr\u003e\nchoć niejednokrotnie zalecano, aby żołnierze celowali dokładnie do\u003cbr\u003e\nludzi i koni, nie przynosiło to efektu.\u003c\/p\u003e \n\n\n\n\u003cp\u003eWidząc szarżującą masę\u003cbr\u003e\nkonnicy piechur ulegał bardzo silnym emocjom i stresowi. W takiej\u003cbr\u003e\nsytuacji o wiele łatwiej było strzelać w ogólnym kierunku do\u003cbr\u003e\nszarżującej jednostki, niż brać poszczególnych konnych na\u003cbr\u003e\ncel. Stąd też\u003cbr\u003e\nniskie straty własne husarzy. A jeśli nawet pod kimś ubito konia, można\u003cbr\u003e\ngo było w luźnym szyku wyminąć, zaś czuwający z boku luzacy\u003cbr\u003e\npodprowadzali następnego, dzięki czemu husarz mógł brać\u003cbr\u003e\nudział w szarży\u003cbr\u003e\nw dalszych szeregach.\u003c\/p\u003e\n\n\n\n\n\u003cp\u003eOstateczne uderzenie na nieprzyjaciela następowało w szyku już\u003cbr\u003e\nmaksymalnie zwartym - stąd owa skuteczność przełamywania. Co więcej,\u003cbr\u003e\nniektóre chorągwie były na tyle sprawne, że potrafiły w\u003cbr\u003e\npełnym biegu\u003cbr\u003e\nrozluźnić szereg już zwarty, a następnie ponownie go zewrzeć. Pozwalało\u003cbr\u003e\nto na uchronienie się przed ewentualnymi salwami kolejnych\u003cbr\u003e\nszeregów\u003cbr\u003e\npiechoty - jeżeli takie zdołały dokonać manewru: czas pomiędzy\u003cbr\u003e\nodejściem szeregu pierwszego, zajęcie miejsca przez drugi, wbicie w\u003cbr\u003e\nziemię forkietów i oddanie salwy, wynosił - przy bardzo\u003cbr\u003e\nsprawnych\u003cbr\u003e\nmuszkieterach - kilkanaście sekund.\u003c\/p\u003e \n\n\n\n\u003cp\u003eHusaria w galopie (a\u003cbr\u003e\npóźniej w cwale) przebywała w tym samym czasie 30-50 m.\u003cbr\u003e\nJeśli pierwszy\u003cbr\u003e\nszereg muszkieterów wypalił z 80 m (choć efekt takiej salwy\u003cbr\u003e\nbył\u003cbr\u003e\nbardziej psychologiczny, niż fizyczny), drugi szereg z 50 m, to trzeci\u003cbr\u003e\nszereg kontrmarszującej piechoty mógł jeszcze wystrzelić z\u003cbr\u003e\nok. 20 m. Ta\u003cbr\u003e\nostatnia salwa, z minimalnej odległości, była najgroźniejsza, lecz gdy\u003cbr\u003e\ni ona nie zatrzymała atakujących, muszkieterzy byli miażdżeni przez\u003cbr\u003e\nwalec ludzi i koni.\u003c\/p\u003e \n\n\n\n\u003cp\u003eNie mieli szansy na schowanie się za\u003cbr\u003e\npikinierów. Dowódca piechoty musiał ocenić, czy\u003cbr\u003e\nbardziej mu się opłaca\u003cbr\u003e\nstrzelanie z dużej odległości (ale z małym efektem), czy też z\u003cbr\u003e\nminimalnej odległości, licząc na to, że salwa powstrzyma szarżę, lecz\u003cbr\u003e\nnarażając żołnierzy na rozbicie w wypadku, gdy to się nie udało[24].\u003cbr\u003e\nOptymalnym wyjściem dla piechurów było w takich przypadkach\u003cbr\u003e\nwykorzystanie przeszkód terenowych, czy sztucznych (rowy,\u003cbr\u003e\nkozły\u003cbr\u003e\nhiszpańskie, świńskie pióra itp.), które\u003cbr\u003e\npowstrzymywały jazdę,\u003cbr\u003e\npozwalając piechocie na prowadzenie ognia z minimalnej odległości, bez\u003cbr\u003e\nryzyka, że zostanie ona zniszczona przez jazdę. Tak było np. pod\u003cbr\u003e\nKłuszynem w 1610 r., gdzie chronioną przez płot piechotę atakowała\u003cbr\u003e\nhusaria.\u003c\/p\u003e \n\n\n\n\u003cp\u003ePewne szanse na zatrzymanie szarży husarskiej dawała\u003cbr\u003e\ntakże metoda ustawienia muszkieterów przeciwko jeździe\u003cbr\u003e\nstosowana przez\u003cbr\u003e\nSzwedów od czasów Gustawa Adolfa. Polegała ona na\u003cbr\u003e\ntym, że cały skwadron\u003cbr\u003e\nmuszkieterów ustawiano w trzy rzędy, przy czym żołnierze\u003cbr\u003e\npierwszego\u003cbr\u003e\nszeregu klękali, drugiego - stawali głęboko pochyleni, zaś żołnierze\u003cbr\u003e\ntrzeciego przybierali normalną pozycję strzelecką. Tak ustawiony\u003cbr\u003e\nskwadron mógł oddać salwę z trzech szeregów\u003cbr\u003e\njednocześnie, lub też oddać\u003cbr\u003e\ntrzy szybkie salwy bez konieczności wykonywania kontrmarszu. [25].\u003c\/p\u003e \n\n\n\n\u003cp\u003eRównież\u003cbr\u003e\nw wypadku, kiedy tak ustawiona piechota strzelała nie jedną salwą, ale\u003cbr\u003e\nszeregami, manewr husarii z rozluźnieniem już zwartego szeregu i\u003cbr\u003e\nszybkim jego zwarciem mógł uchronić jazdę przed stratami.\u003cbr\u003e\nDodać wypada,\u003cbr\u003e\nże koń w cwale podlega tym samym emocjom co siedzący na nim jeździec. Z\u003cbr\u003e\ntego też powodu po salwie piechoty padały tylko te konie,\u003cbr\u003e\nktóre dostały\u003cbr\u003e\npostrzał śmiertelny lub gruchocący kości. Inne, nawet kilkakrotnie\u003cbr\u003e\nranne, gnały dalej, co sprawiało wrażenie w szeregach\u003cbr\u003e\nmuszkieterów, że\u003cbr\u003e\nstrzały są niecelne lub też, że koniom husarskim nie szkodzą.\u003c\/p\u003e\n\n\n\n\u003cp\u003eUpadek husarii\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003ePierwsze\u003cbr\u003e\nsymptomy upadku husarzy można dostrzec już w drugiej połowie XVII w.,\u003cbr\u003e\nkiedy to ich liczba gwałtownie spadła. Wysokie koszty związane z\u003cbr\u003e\nwystawieniem husarskiego pocztu, zawsze ograniczały bazę mobilizacyjną\u003cbr\u003e\nhusarii jedynie do najbogatszej szlachty[26] , którą było\u003cbr\u003e\nstać na kupno\u003cbr\u003e\ndrogich koni i niezbędnego wyposażenia. Dopóki Polska i jej\u003cbr\u003e\nszlachta\u003cbr\u003e\nmieli się dobrze, liczba husarzy w wojsku polskim była wysoka. U\u003cbr\u003e\nszczytu ekonomicznej potęgi Rzeczypospolitej, tj. na początku XVII w.,\u003cbr\u003e\ncały kraj potrafił zmobilizować nawet 8000 husarii (np. w 1621 r.).\u003c\/p\u003e \n\n\n\n\u003cp\u003eJednak\u003cbr\u003e\nseria niszczycielskich wojen połowy XVII w. (1648-1667) poważnie\u003cbr\u003e\nosłabiła Rzeczpospolitą i zubożyła jej mieszkańców. Upadek\u003cbr\u003e\nekonomiczny\u003cbr\u003e\nszlachty pociągnął za sobą kryzys husarii. W latach 1652-1660, mimo\u003cbr\u003e\nolbrzymiego wysiłku aby liczebność wojska polskiego utrzymać na jak\u003cbr\u003e\nnajwyższym poziomie, ilość husarii polskiej oscylowała wokół\u003cbr\u003e\nzaledwie\u003cbr\u003e\n1000 koni (a litewskiej kolejne kilkaset).\u003cbr\u003e\nDopiero po stopniowym wygaśnięciu najbardziej krwawych wojen, po\u003cbr\u003e\nprzeniesieniu się ich z centrum na peryferie Rzeczypospolitej, wraz ze\u003cbr\u003e\nstopniowym ożywieniem gospodarki kraju, szlachta odzyskiwała swą\u003cbr\u003e\nekonomiczną siłę.\u003c\/p\u003e \n\n\n\n\u003cp\u003eRównolegle\u003cbr\u003e\ndo tego, liczba husarzy w wojsku polskim powoli rosła, osiągając pułap\u003cbr\u003e\nnieznacznie ponad 3000 w latach 80. XVII w. Nie była to już jednak ta\u003cbr\u003e\nhusaria co przed 1648 r. Chęć zwiększenia za wszelką cenę ilości\u003cbr\u003e\nhusarii w wojsku polskim powodowała obniżenie jej poziomu. Powstała\u003cbr\u003e\ninstytucja tzw. towarzyszy sowitych, którzy w wojsku\u003cbr\u003e\nutrzymywali swoje\u003cbr\u003e\npoczty, lecz sami w nich nie służyli. Powodowało to obniżenie\u003cbr\u003e\ndyscypliny i morale pocztowych oraz całej husarii.[27]\u003c\/p\u003e \n\n\n\n\u003cp\u003eAby\u003cbr\u003e\npodnieść liczbę husarzy, przeformowano także wiele jednostek pancernych\u003cbr\u003e\nw husarskie (było to tzw. pohusarzenie). To z kolei skutkowało\u003cbr\u003e\nobniżeniem jakości koni i ekwipunku używanego przez husarzy. Z uwagi na\u003cbr\u003e\nogólne zubożenie społeczeństwa część żołnierzy zaczęła\u003cbr\u003e\nużywać tańszych\u003cbr\u003e\nzbroi rajtarskich w miejsce coraz rzadszych husarskich. Zbroje\u003cbr\u003e\nrajtarska, choć cięższa od husarskiej, stanowiła znacznie słabszą\u003cbr\u003e\nochronę.\u003cbr\u003e\nKolejnym ciosem dla siły bojowej husarii były zmiany obyczajowe,\u003cbr\u003e\nktóre\u003cbr\u003e\ndotknęły społeczeństwo szlacheckie u progu XVIII w. Zamiast\u003cbr\u003e\nkultywowanego wcześniej etosu rycerskiego, szlachta skoncentrowała\u003cbr\u003e\nswoją aktywność na polityce. Porzucono dawne ćwiczenia wojskowe, co\u003cbr\u003e\nposkutkowało gwałtownym spadkiem poziomu wyszkolenia husarzy [28].\u003c\/p\u003e\n\n\n\n\n\u003cp\u003eHusaria stała się w końcu wojskiem paradnym, używanym tylko na\u003cbr\u003e\npopisach wojskowych lub pogrzebach wodzów,\u003cbr\u003e\nkrólów, senatorów. Był też\u003cbr\u003e\nzwyczaj, że husarz w pełnej zbroi wjeżdżał do kościoła i kruszył kopię\u003cbr\u003e\no katafalk bezpotomnie zmarłego szlachcica. Z tego powodu husarię w\u003cbr\u003e\nXVIII wieku nazywano \"wojskiem pogrzebowym\".\u003cbr\u003e\nW końcu, uchwałą Sejmu Rzeczypospolitej z 1775 zlikwidowano husarię\u003cbr\u003e\njako formację bojową, a istniejące chorągwie husarskie i pancerne\u003cbr\u003e\nprzekształcono w brygady kawalerii narodowej.\u003c\/p\u003e\n\n\n\n\u003cp\u003eCiekawostki\u003cbr\u003e\ndotyczące husarii\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003e*\u003cbr\u003e\nNajdłuższy okres, kiedy husaria nie przegrała żadnej bitwy wynosi 123\u003cbr\u003e\nlata (od 1500 do 1622 r.), a walczyła w tym czasie wielokrotnie z o\u003cbr\u003e\nwiele liczniejszym przeciwnikiem.\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003e* Pierwsza bitwa, w której polska\u003cbr\u003e\nhusaria straciła więcej niż 100 zabitych, miała miejsce pod Gniewem.\u003cbr\u003e\nWtedy to Zygmunt III Waza, król Polski, rzucił husarię do\u003cbr\u003e\nataku na\u003cbr\u003e\nszwedzką piechotę wyposażoną w holenderskie 20 mm muszkiety. Husarskie\u003cbr\u003e\nkonie zapadały się w piasku, skutkiem czego nie mogły rozwinąć\u003cbr\u003e\nodpowiedniej szybkości. Mimo to bitwa została przez husarię wygrana.\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003e*\u003cbr\u003e\nNajwiększą liczebność w swojej historii husaria osiągnęła w 1621 r.\u003cbr\u003e\nWtedy to zaciągnięto 8 000 tej jazdy. Wzięła ona udział w bitwie pod\u003cbr\u003e\nChocimiem, przyczyniając się do polskiego zwycięstwa.\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003e* W latach 50.\u003cbr\u003e\nXVII w. formacje husarskie wzorowane na polskich utworzone zostały w\u003cbr\u003e\nRosji. Brak danych o osiągniętych przez nie sukcesach. Zachowała się\u003cbr\u003e\nnatomiast informacja, że w czasie wymarszu z Moskwy na Litwę 10 maja\u003cbr\u003e\n1654 r. husarze moskiewscy przechodząc przez bramę miasta zbyt\u003cbr\u003e\npóźno\u003cbr\u003e\nopuścili kopie i połamali je, co świadczy o ich fatalnym wyszkoleniu.\u003cbr\u003e\nFormacje husarii utrzymywano w Rosji dość długo, np. w roku 1679\u003cbr\u003e\nistniał pułk husarski liczący 465 ludzi [29].\u003c\/p\u003e\n\n\n\n\u003cp\u003eBibliografia:\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003e*\u003cbr\u003e\nZbigniew Bocheński, Ze studiów nad polską zbroją husarską.\u003cbr\u003e\nW: Rozprawy\u003cbr\u003e\ni sprawozdania Muzeum Narodowego w Krakowie T. VI (1960). * Richard\u003cbr\u003e\nBrzezinski, Polish Winged Hussar 1576–1775, Oxford, 2006 *\u003cbr\u003e\nJan S.\u003cbr\u003e\nBystroń, Dzieje obyczajów w dawnej Polsce, Warszawa 1932 *\u003cbr\u003e\nJerzy\u003cbr\u003e\nCichowski, Andrzej Szulczyński, Husaria, Warszawa, 1977, ISBN\u003cbr\u003e\n83-11-06568-3 * Bronisław Gembarzewski, Husarze, Ubiór,\u003cbr\u003e\noporządzenie i\u003cbr\u003e\nuzbrojenie 1500–1775, Broń i Barwa, Warszawa 1999 * Zuzanna\u003cbr\u003e\nSawicka,\u003cbr\u003e\nKoń w życiu szlachty w XVI-XVIII w., Toruń 2002, ISBN 83-7174-839-6 *\u003cbr\u003e\nJanusz Sikorski (red), Zarys dziejów wojskowości polskiej do\u003cbr\u003e\nroku 1864,\u003cbr\u003e\nt.1 * Jerzy Teodorczyk, Bitwa pod Gniewem 22.IX - 29.IX. 1626, pierwsza\u003cbr\u003e\nporażka husarii. W: Studia i materiały do Historii Wojskowości, T. XII,\u003cbr\u003e\nWarszawa 1966 * Zdzisław Żygulski, Husaria Polska, The Polish Hussaria,\u003cbr\u003e\nWarszawa 2000\u003cbr\u003e\nŹródła 1. Jan Chryzostom Pasek, Pamiętniki, PWN Warszawa\u003cbr\u003e\n1987 ISBN\u003cbr\u003e\n83-06-01577-0 2. 'Relacje wojenne z pierwszych lat walk\u003cbr\u003e\npolsko-kozackich powstania Bohdana Chmielnickiego (1648\u003cbr\u003e\n–1651), red.\u003cbr\u003e\nMirosław Nagielski, Warszawa, 1999. 3. J. Cichowski,A.Szulczyński,\u003cbr\u003e\nHusaria,Warszawa 2004. ISBN 83-11-09954-5.\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003ePrzypisy:\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003e1.\u003cbr\u003e\n↑ .O zakwalifikowaniu kawalerii do \"lekkiej\" lub \"ciężkiej\"\u003cbr\u003e\ndecydowały\u003cbr\u003e\ndwa czynniki - koń i uzbrojenie ochronne. Uzbrojenie husarskie - w\u003cbr\u003e\nporównaniu np. z niemiecką, szwedzką czy rosyjską rajtarią -\u003cbr\u003e\nnależało\u003cbr\u003e\nzdecydowanie do lekkich, konie zaś należały zapewne do średnich, skoro\u003cbr\u003e\nw ich hodowli tak znaczą wagę przywiązywano do domieszek lekkich ras\u003cbr\u003e\nwschodnich (patrz w rozdziale \"Konie\") 2. ↑ Rota to\u003cbr\u003e\nwcześniejsza nazwa\u003cbr\u003e\nchorągwi, czyli jednostki o liczebności zazwyczaj 100-200 koni 3.\u003cbr\u003e\n↑\u003cbr\u003e\nKruszenie kopii polegało na takim uderzeniu w kolejną przeszkodę,\u003cbr\u003e\nzwłaszcza gdy tempo szarży malało, by drzewce uległo złamaniu 4.\u003cbr\u003e\n↑ Przy\u003cbr\u003e\npodziale na wojska narodowego i cudzoziemskiego autoramentu husaria,\u003cbr\u003e\njuż od połowy XVI wieku, zaliczana była do tych pierwszych 5.\u003cbr\u003e\n↑ Szyk\u003cbr\u003e\nluźny, często w formie półksiężyca łatwo idącego w rozsypkę\u003cbr\u003e\n6. ↑ Tylko\u003cbr\u003e\nkilka napleczników zbroi husarskich w Muzeum Wojska\u003cbr\u003e\nPolskiego w\u003cbr\u003e\nWarszawie posiada zaczepy do montowania skrzydeł 7. ↑ O\u003cbr\u003e\nkształcie\u003cbr\u003e\nptasiego skrzydła - na nielicznych rycinach przedstawiających zdobycie\u003cbr\u003e\nKonstantynopola można dostrzec jeźdźców tureckich ze\u003cbr\u003e\nskrzydłami u\u003cbr\u003e\nsiodeł - czy nie tu szukać należy źródeł pochodzenia\u003cbr\u003e\nhusarskich\u003cbr\u003e\nskrzydeł? 8. ↑ Pierwsza wzmianka o czterech husarzach na\u003cbr\u003e\npolskim\u003cbr\u003e\nżołdzie pochodzi z roku 1500 9. ↑ Danuta Bieńkowska, Michał\u003cbr\u003e\nWaleczny.\u003cbr\u003e\ns. 152-153 10. ↑ Henryk Wisner, Kircholm 1605. s. 122. 11.\u003cbr\u003e\n↑ Robert\u003cbr\u003e\nSzcześniak, Kłuszyn 1610. 12. ↑ W wyjątkowych wypadkach 5,5\u003cbr\u003e\nmetra\u003cbr\u003e\ndługości 13. ↑ Z użyciem utwardzającego kleju 14. ↑ W\u003cbr\u003e\nXVII wieku 15. ↑\u003cbr\u003e\nArtykuł \"Husaria polska i koncerz w XVII w.\" [1] 16. ↑ W\u003cbr\u003e\nbitwie pod\u003cbr\u003e\nKłuszynem husaria, po całonocnym marszu, chodziła dziesięć razy do\u003cbr\u003e\nszarży, a potem jeszcze prowadziła pościg za nieprzyjacielem 17.\u003cbr\u003e\n↑ W\u003cbr\u003e\nprzeciwnym wypadku przeszkadzałoby to w dosiadzie 18. ↑\u003cbr\u003e\nWilhelma\u003cbr\u003e\nBeauplana \"Opisanie Ukrainy\" s. 170 19. ↑ Wg pewnych relacji\u003cbr\u003e\npodczas\u003cbr\u003e\nuczty po zwycięstwie pod Wiedniem szambelan cesarski miał zaprosić\u003cbr\u003e\n\"panów tygrysów\" do pierwszego stołu, a\u003cbr\u003e\n\"panów wilków\" do pośledniego\u003cbr\u003e\n20. ↑ Guillaume de Vasseur de Beauplan (1600-1675), francuski\u003cbr\u003e\nkartograf, inżynier wojskowości i architekt, w służbie polskiej od 1630\u003cbr\u003e\ndo 1648 r., twórca licznych fortyfikacji kresowych 21.\u003cbr\u003e\n↑ Francois Paul\u003cbr\u003e\nd’Alerac (Dalayrac), Les anecdotes de Pologne ou memoires\u003cbr\u003e\nsecrets du\u003cbr\u003e\nregne de Jean Sobieski (Amsterdam 1699, s. 21), cyt. za: Konstanty\u003cbr\u003e\nGórski, Historia jazdy polskiej. s. 65-66 22. ↑\u003cbr\u003e\nKarol Ogier, Dziennik\u003cbr\u003e\npodróży do Polski 1635-1636. cz.1, s.171. 23. ↑\u003cbr\u003e\nKoźma Brunetti do Koźmy\u003cbr\u003e\nIII ks. Toskanii. Cyt. za Adam Niesiołowski, Ussarze. s. 382 (w:\u003cbr\u003e\n\"Przegląd Kawaleryjski\", nr 3-6 z 1929 r.) 24. ↑ Taki\u003cbr\u003e\nprzypadek opisał\u003cbr\u003e\nMikołaj Jemiołowski: „A tak na tę piechotę [rosyjską]\u003cbr\u003e\nchorągwie\u003cbr\u003e\nusarskie skoczyły i w wodę je po najpierwszym wystrzeleniu [po\u003cbr\u003e\npierwszej salwie] napędziły, że im [muszkieterom rosyjskim] do drugiego\u003cbr\u003e\n[wystrzelenia] nie przyszło”. Cytat za Radosław Sikora,\u003cbr\u003e\n„Fenomen\u003cbr\u003e\nhusarii” s. 34. 25. ↑ P. Skworoda: Hammerstein 1627,\u003cbr\u003e\nWarszawa 2005, s.\u003cbr\u003e\n40 - 41 26. ↑ Zdaniem Beauplana, husarze to\u003cbr\u003e\nszlachta-posesjonaci o\u003cbr\u003e\ndochodach sięgających 50 000 liwrów. (Opisanie Ukrainy, s.\u003cbr\u003e\n170.) 27. ↑\u003cbr\u003e\nRadosław Sikora \"Fenomen husarii\" s. 191 28. ↑ Artykuł o\u003cbr\u003e\nwyszkoleniu\u003cbr\u003e\nhusarzy na przestrzeni XVI-XVIII w. [2] 29. ↑ L. Kubala: Wojna\u003cbr\u003e\nmoskiewska r. 1654 - 1655, s. 216 i n.; P. Epifanow: \"Wojsko\", w:\u003cbr\u003e\nOczerki russkoj kultury XVII wieka, Moskwa 1979; Razin E.: Historia\u003cbr\u003e\nsztuki wojennej, Warszawa 1964, Vladimir Velikanov: \"Notes on the\u003cbr\u003e\nRussian Army of the 17th Century (1632-98)\",\u003cbr\u003e\nhttp:\/\/www.northernwars.com; por. też ciekawa praca M. Gawędy: Połonka\u003cbr\u003e\n- Basia 1660, Warszawa 2005,ISBN 83-11-10211-2, s. 19.\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003eźródło: NBP \/\u003cbr\u003e\nMennica Polska \/ Wikipedia - wolna encyklopedia\u003c\/p\u003e","brand":"Monety Online","offers":[{"title":"Default Title","offer_id":56831554191686,"sku":null,"price":220.0,"currency_code":"PLN","in_stock":true}],"thumbnail_url":"\/\/cdn.shopify.com\/s\/files\/1\/1009\/4205\/3702\/files\/641.jpg?v=1782071677","url":"https:\/\/monetyonline.shop\/products\/10-zl-historia-jazdy-polskiej-husarz-xvii-wiek-2009","provider":"Monety Online","version":"1.0","type":"link"}