{"product_id":"2-x-10-zl-65-rocznica-powstania-warszawskiego-poeci-warszawscy-k-k-baczynski-t-gajcy-2009","title":"2 x 10 zł, 65. rocznica Powstania Warszawskiego - poeci warszawscy (K. K. Baczyński, T. Gajcy), 2009","description":"\u003cp\u003eProducent: NBP - srebrne monety\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003eID: 1676\u003c\/p\u003e\n\n              \u003cp\u003eStan zachowania monet: (2x) I (menniczy)\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003eNominał: (2x) 10 zł\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003eSrebro: (2x) Ag 925\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003eTechniki dodatkowe: (2x) platerowanie\u003cbr\u003e\nzłotem Au 999\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003eStempel: (2x) lustrzany\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003eŚrednica: (2x) 32,00 mm\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003eWaga: (2x) 14,14 g\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003eWielkość emisji: (2x) 100.000 szt.\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003eCena\u003cbr\u003e\nemisyjna NBP: (2x) 72 zł\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003eData emisji monet: (2x) 24.07.2009\u003cbr\u003e\nr.\u003cbr\u003e\nW zestawie: dwie srebrne monety platerowane czystym złotem, umieszczone w kapsułach ochronnych, folder emisyjny NBP\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003eCiekawy pomysł na\u003cbr\u003e\nprzyciągający wzrok prezent, atrakcja dla numizmatyków,\u003cbr\u003e\npunkt obowiązkowy dla miłośników literatury lub historii\u003cbr\u003e\nPolski. \u003cbr\u003e\n \u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003eCenne srebrne monety kolekcjonerskie\u003cbr\u003e\nplaterowane złotem najwyższej próby, o wspaniałych projektach R. Nowakowskiej, zostały wyemitowane przez\u003cbr\u003e\nNarodowy Bank Polski w hołdzie bohaterom.\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003eNa\u003cbr\u003e\nmonetach zostali uwiecznieni - Krzysztof\u003cbr\u003e\nKamil Baczyński i Tadeusz Gajcy - utalentowani poeci\u003cbr\u003e\npokolenia\u003cbr\u003e\nkolumbów, określanego też jako \"czasu kurz\" i \"apokalipsy\u003cbr\u003e\nspełnionej\".\u003c\/p\u003e \n\n\n\n\u003cp\u003ePoeci ci wzięli aktywny\u003cbr\u003e\nudział w ruchu oporu przeciwko okupantowi\u003cbr\u003e\nniemieckiemu oraz w Powstaniu Warszawskim.\u003c\/p\u003e\n\n\n\n\n\u003cp\u003e \u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003eMonety kolekcjonerskie i obiegowe\u003c\/p\u003e \n\n\u003cp\u003ewyemitowane\u003cbr\u003e\nprzez NBP z okazji\u003c\/p\u003e \n\n\u003cp\u003e65.\u003cbr\u003e\nrocznicy Powstania Warszawskiego\u003c\/p\u003e\n\n\n\n\u003cp\u003e \u003cbr\u003e\nW\u003cbr\u003e\nokupowanej w czasie II wojny światowej stolicy zabłysło talentami\u003cbr\u003e\npoetyckimi wielu bardzo młodych ludzi. Urodzeni w latach 1921-1922,\u003cbr\u003e\nnieprzeciętnie uzdolnieni, wybierali walkę wiedząc, że idą na śmierć,\u003cbr\u003e\njak kamienie rzucane na szaniec.\u003cbr\u003e\n \u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003eNajwybitniejsi spośród nich to Krzysztof Kamil Baczyński i\u003cbr\u003e\nTadeusz Gajcy. Obaj urodzili się i zginęli w Warszawie.\u003c\/p\u003e\n\n\n\n\n\u003cp\u003e\"Należymy\u003cbr\u003e\ndo narodu, którego losem\u003c\/p\u003e \n\n\u003cp\u003ejest\u003cbr\u003e\nstrzelać do wroga z brylantów.\"\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003eprof.\u003cbr\u003e\nStanisław Pigoń\u003c\/p\u003e\n\n\n\n\n \n\n\n\n\u003cp\u003ePoeci warszawscy - Krzysztof\u003cbr\u003e\nKamil Baczyński i Tadeusz Gajcy\u003c\/p\u003e\n\n\n\n\n\n\u003cp\u003eŻaden\u003cbr\u003e\nz młodych poetów nie urodził się jednak żołnierzem. Moralny\u003cbr\u003e\ni\u003cbr\u003e\npatriotyczny obowiązek nie pozwolił im jednak zamknąć się w świecie\u003cbr\u003e\nsztuki. Stratę, jaką wraz z ich śmiercią poniosła polska kultura,\u003cbr\u003e\nnajlepiej wyrażają słowa: należymy\u003cbr\u003e\ndo narodu, którego losem jest strzelać do wroga z\u003cbr\u003e\nbrylantów.\u003cbr\u003e\n \u003c\/p\u003e\n\n\n\n\n\n\n\n\n\u003cp\u003eKrzysztof Kamil\u003cbr\u003e\nBaczyński i Tadeusz Gajcy \u003cbr\u003e\n - poeci Powstania\u003cbr\u003e\nWarszawskiego\u003cbr\u003e\nuwiecznieni na monetach NBP\u003c\/p\u003e\n\n\n\n\u003cp\u003eCytaty z utworów Krzysztofa Kamila Baczyńskiego\u003cbr\u003e\n \u003c\/p\u003e\n\n\n\n\n  \u003cp\u003eA ja prześpię czas wielkiej rzeźby\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003ez głową ciężką na karabinie...\u003cbr\u003e\n    \u003cbr\u003e\n      Źródło: Z głową na karabinie\u003c\/p\u003e\u003cbr\u003e\n    \u003cbr\u003e\n  \n\n\n  \u003cp\u003eA na skronie, gdy sen nas stłumi,\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003egdy będziemy znów ludzie prości,\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003eblask nam spadnie i ten zrozumie,\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003eżeśmy w wierze doszli miłości\u003cbr\u003e\n    \u003cbr\u003e\n      Źródło: Zwycięzcy\u003c\/p\u003e\u003cbr\u003e\n    \u003cbr\u003e\n  \n\n\n  \u003cp\u003eA otóż i macie wszystko.\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003eByłem jak lipy szelest,\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003ena imię mi było Krzysztof,\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003ei jeszcze ciało – to tak niewiele.\u003cbr\u003e\n    \u003cbr\u003e\n      Źródło: Rodzicom\u003c\/p\u003e\u003cbr\u003e\n    \u003cbr\u003e\n  \n\n\n  \u003cp\u003eA ty u okien jeszcze marzysz,\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003enagrobku smutny. Czasu napis\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003espływa po mrocznej, głuchej twarzy,\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003emoże to deszczem, może łzami.\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003eI to, że miłość, a nie taka,\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003ei to, że nie dość cios bolesny,\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003ea tylko ciemny jak krzyk ptaka,\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003ei to, że płacz, a tak cielesny.\u003cbr\u003e\n    \u003cbr\u003e\n      Źródło: Deszcze, 1943\u003c\/p\u003e\u003cbr\u003e\n    \u003cbr\u003e\n  \n\n\n  \u003cp\u003eBo przecież trzeba znów pokochać.\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003ePalce mam – każdy czarną lufą,\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003eco zabić umie. – Teraz nimi\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003egrać trzeba, i to grać do słuchu.\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003eBo przecież trzeba znów miłować.\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003eOczy – granaty pełne śmierci,\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003ea tu by trzeba w ludzi spojrzeć\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003ei tak, by Boga dojrzeć w piersi.\u003cbr\u003e\n    \u003cbr\u003e\n      Źródło: Gdy broń dymiącą...,\u003cbr\u003e\n1944\u003c\/p\u003e\u003cbr\u003e\n    \u003cbr\u003e\n  \n\n\n  \u003cp\u003eBogu podamy w końcu dłonie\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003espalone skrzydłem antychrysta,\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003ei on zrozumie, że ta młodość\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003ew tej grozie jedna była czysta.\u003cbr\u003e\n    \u003cbr\u003e\n      Źródło: Których nam\u003cbr\u003e\nnikt...\u003c\/p\u003e\u003cbr\u003e\n    \u003cbr\u003e\n  \n\n\n  \u003cp\u003eCzy to była kula, synku, czy to serce pękło?\u003cbr\u003e\n    \u003cbr\u003e\n      Źródło: Elegia o... (chłopcu\u003cbr\u003e\npolskim), 1944\u003c\/p\u003e\u003cbr\u003e\n    \u003cbr\u003e\n  \n\n\n  \u003cp\u003eGdy broń dymiącą z dłoni wyjmę\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003ei grzbiet jak pręt rozgrzany stygnie,\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003eniech mi nie kładą gwiazd na skronie\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003ei pomnik niech nie staje przy mnie.\u003cbr\u003e\n    \u003cbr\u003e\n      Źródło: Gdy broń dymiącą z dłoni\u003cbr\u003e\nwyjmę...\u003c\/p\u003e\u003cbr\u003e\n    \u003cbr\u003e\n  \n\n\n  \u003cp\u003eI jeden z nas - to jestem ja,\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003ektórym pokochał. Świat mi rozkwitł\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003ejak wielki obłok, ogień w snach\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003ei tak jak drzewo jestem – prosty.\u003cbr\u003e\n    \u003cbr\u003e\n      Źródło: Spojrzenie\u003c\/p\u003e\u003cbr\u003e\n    \u003cbr\u003e\n  \n\n\n  \u003cp\u003eI któż z was stanie tak sam, bez przyczyny\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003eponad miłość i proste wyznawanie winy,\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003eponad tę jeszcze, że tworzyć ci dano\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003ei że przez dzieło twoje sny zmartwychpowstaną?\u003cbr\u003e\n    \u003cbr\u003e\n      Piosenka\u003c\/p\u003e\u003cbr\u003e\n    \u003cbr\u003e\n  \n\n\n  \u003cp\u003eI takim ci ja mocarz, że kiedy słów nie trzeba,\u003cbr\u003e\nnie umiem stworzyć nieba miłością w oczach.\u003cbr\u003e\n    \u003cbr\u003e\n      Źródło: Pragnienia\u003c\/p\u003e\u003cbr\u003e\n    \u003cbr\u003e\n  \n\n\n  \u003cp\u003eI w sztandary dąć, i bić w kamień,\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003eaż się lew spod dłoni wykuje,\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003eaż wykrzesze znużone ramię\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003etaki głaz, co jak serce czuje.\u003cbr\u003e\n    \u003cbr\u003e\n      Źródło: Warszawa\u003c\/p\u003e\u003cbr\u003e\n    \u003cbr\u003e\n  \n\n\n  \u003cp\u003eJeno wyjmij mi z tych oczu\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003eszkło bolesne – obraz dni,\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003ektóre czaszki białe toczy\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003eprzez płonące łąki krwi\u003c\/p\u003e\n\n\n  \u003cp\u003eJa, żołnierz, poeta, czasu kurz.\u003cbr\u003e\n    \u003cbr\u003e\n      Źródło: Rodzicom\u003c\/p\u003e\u003cbr\u003e\n    \u003cbr\u003e\n  \n\n\n  \u003cp\u003eKtórych nam nikt nie wynagrodzi\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003ei których nic nam nie zastąpi,\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003elata wy straszne, lata wąskie\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003ejak dłonie śmierci w dniu narodzin.\u003cbr\u003e\n    \u003cbr\u003e\n      Źródło: Których nam\u003cbr\u003e\nnikt...\u003c\/p\u003e\u003cbr\u003e\n    \u003cbr\u003e\n  \n\n\n  \u003cp\u003eNas nauczono. Nie ma miłości.\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003eJakże nam jeszcze uciekać w mrok\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003eprzed żaglem nozdrzy węszących nas,\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003eprzed siecią wzdętą kijów i rąk,\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003ekiedy nie wrócą matki ni dzieci\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003ew pustego serca rozpruty strąk.\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003eNas nauczono. Trzeba zapomnieć,\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003eżeby nie umrzeć rojąc to wszystko.\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003eWstajemy nocą. Ciemno jest, ślisko.\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003eSzukamy serca – bierzemy w rękę,\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003enasłuchujemy: wygaśnie męka,\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003eale zostanie kamień – tak – głaz.\u003cbr\u003e\n    \u003cbr\u003e\n      Źródło: Pokolenie, 1943\u003c\/p\u003e\u003cbr\u003e\n    \u003cbr\u003e\n  \n\n\n  \u003cp\u003eNie pokochany, nie zabity,\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003enie napełniony, niedorzeczny,\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003epoczuję deszcz czy płacz serdeczny,\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003eże wszystko Bogu nadaremno.\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003eZostanę sam. Ja sam i ciemność.\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003eI tylko krople, deszcze, deszcze\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003ecoraz to cichsze, bezbolesne.\u003cbr\u003e\n    \u003cbr\u003e\n      Źródło: Deszcze, 1943\u003c\/p\u003e\u003cbr\u003e\n    \u003cbr\u003e\n  \n\n\n  \u003cp\u003eNo, i stolarz schylał z wolna głowę\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003ei wyciosał przez czas niedługi\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003edla nich wonne trumny dębowe,\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003ea dla synów ich dębowe maczugi.\u003cbr\u003e\n    \u003cbr\u003e\n      Źródło: Bajka, 1944\u003c\/p\u003e\u003cbr\u003e\n    \u003cbr\u003e\n  \n\n\n  \u003cp\u003eO, wybudujcie domy, o, nazwijcie wreszcie\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003ePolskę – Polską, nie krzywdą, a miłość – miłością.\u003cbr\u003e\n    \u003cbr\u003e\n      Źródło: Polacy, 1942\u003c\/p\u003e\u003cbr\u003e\n    \u003cbr\u003e\n  \n\n\n  \u003cp\u003eOto jest chwila bez imienia\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003ewypalona w czasie jak w hymnie.\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003eNitką krwi jak struną – za wozem\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003ewypisuje na bruku swe imię.\u003cbr\u003e\n    \u003cbr\u003e\n      Źródło: Bez imienia, 1941\u003c\/p\u003e\u003cbr\u003e\n    \u003cbr\u003e\n  \n\n\n  \u003cp\u003eTajemnice przesypując w sobie\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003eJak w zamkniętej kadzi ziarno,\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003eJechali Trzej Królowie\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003ePrzez ziemię rudą i skwarną\u003cbr\u003e\n    \u003cbr\u003e\n      Źródło: Ballada o trzech\u003cbr\u003e\nkrólach\u003c\/p\u003e\n\n        \n\n        \u003cbr\u003e\n    \u003cbr\u003e\n  \u003cbr\u003e\n  \u003cp\u003eUmrzeć przyjdzie, gdy się kochało\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003eWielkie sprawy głupią miłością.\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003eŹródło: Z\u003cbr\u003e\ngłową na karabinie\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003eKrzysztof Kamil Baczyński\u003cbr\u003e\n(ps. Jan Bugaj, Emil, Jan Krzyski, Krzysztof, Piotr\u003cbr\u003e\nSmugosz, Krzysztof Zieliński, Krzyś; ur. 22 stycznia 1921 w Warszawie,\u003cbr\u003e\nzm. 4 sierpnia 1944 w Warszawie) - polski poeta czasu wojny,\u003cbr\u003e\npodchorąży, żołnierz Armii Krajowej, podharcmistrz Szarych\u003cbr\u003e\nSzeregów, jeden z przedstawicieli pokolenia\u003cbr\u003e\nkolumbów. Zginął w czasie\u003cbr\u003e\npowstania warszawskiego jako żołnierz batalionu \"Parasol\" Armii\u003cbr\u003e\nKrajowej.\u003c\/p\u003e\n\n\n\n\n\u003cp\u003eŻyciorys\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003eBył synem Stanisława Baczyńskiego działacza socjalistycznego, żołnierza\u003cbr\u003e\nLegionów Polskich, oficera WP, pisarza i krytyka\u003cbr\u003e\nliterackiego oraz Stefanii Zieleńczyk, nauczycielki i autorki\u003cbr\u003e\npodręczników szkolnych, katoliczki pochodzącej ze\u003cbr\u003e\nzasymilowanej rodziny żydowskiej.\u003c\/p\u003e\n\n\n\n\u003cp\u003eKrzysztof Kamil Baczyński urodził się i mieszkał początkowo w kamienicy\u003cbr\u003e\nprzy ul. Bagateli 10. Jego chrzest święty odbył się 7 września 1922 w\u003cbr\u003e\nkościele na placu Zbawiciela. W dzieciństwie chorował na astmę, miał\u003cbr\u003e\nsłabe serce, był stale zagrożony gruźlicą. Od 1931 uczył się w\u003cbr\u003e\nPaństwowym Gimnazjum im. Stefana Batorego i w maju 1939 otrzymał\u003cbr\u003e\nświadectwo dojrzałości.\u003c\/p\u003e \n\n\n\n\u003cp\u003eJuż w czasie gimnazjalnym Baczyński odznaczał\u003cbr\u003e\nsię wielkim znawstwem także współczesnej mu literatury.\u003cbr\u003e\nWiadomo, że fascynował się \"Ferdydurke\" Gombrowicza i napisał własny\u003cbr\u003e\nwariant (\"Gimnazjum imienia Boobalka I\"). Znał też ponadprzeciętnie\u003cbr\u003e\nliteraturę francuską, a w późniejszych latach pisał także\u003cbr\u003e\nwiersze po francusku. W jego klasie uczyli się późniejsi\u003cbr\u003e\nżołnierze warszawskich Grup Szturmowych Szarych Szeregów:\u003cbr\u003e\nTadeusz Zawadzki „Zośka\", Jan Bytnar „Rudy\" i\u003cbr\u003e\nMaciej Aleksy Dawidowski \"Alek\".\u003c\/p\u003e \n\n\n\n\u003cp\u003eW czasie nauki w gimnazjum należał do Organizacji Młodzieży\u003cbr\u003e\nSocjalistycznej „Spartakus\", półlegalnej\u003cbr\u003e\norganizacji uczniów szkół średnich pod patronatem\u003cbr\u003e\nPPS. Używał wówczas pseudonimu „Emil”.\u003cbr\u003e\nNie lubił chodzić do szkoły, bywał tam rzadko i z tego też powodu miał\u003cbr\u003e\nsłabe oceny. Od 1937 członek Komitetu Wykonawczego\u003cbr\u003e\n„Spartakusa\", był także współredaktorem pisma\u003cbr\u003e\n„Strzały” – wydawanego od lutego 1938\u003cbr\u003e\norganu tej organizacji, na łamach którego zadebiutował jako\u003cbr\u003e\npoeta.\u003c\/p\u003e\n\n\n\n\u003cp\u003eWybuch wojny uniemożliwił mu podjęcie studiów w Akademii\u003cbr\u003e\nSztuk Pięknych. Marzył o karierze grafika lub ilustratora. W okresie\u003cbr\u003e\nokupacji niemieckiej mieszkał przy ul. Hołówki 3. Po\u003cbr\u003e\nutworzeniu w 1940 r. getta w Warszawie, pozostał z matką po aryjskiej\u003cbr\u003e\nstronie ryzykując, w razie wykrycia żydowskiego pochodzenia,\u003cbr\u003e\nrozstrzelanie na miejscu. Od jesieni 1942 do lata 1943 studiował\u003cbr\u003e\npolonistykę na tajnym Uniwersytecie Warszawskim. Zajmował się pracą\u003cbr\u003e\ndorywczą: szklił okna, malował szyldy, pracował u węglarza na\u003cbr\u003e\nCzerniakowie, przyjmował telefonicznie zlecenia w Zakładach\u003cbr\u003e\nSanitarnych. Uczył się także w Szkole Sztuk Zdobniczych i Malarstwa.\u003c\/p\u003e\n\n\n\n\u003cp\u003eOd lipca 1943 sekcyjny w II plutonie „Alek” 2.\u003cbr\u003e\nkompanii „Rudy” batalionu Zośka AK w stopniu\u003cbr\u003e\nstarszego strzelca pod ps. „Krzysztof”,\u003cbr\u003e\n„Zieliński”. Porzucił studia polonistyczne, aby\u003cbr\u003e\npoświęcić się konspiracji i poezji. Twierdził, że jeśli będzie mu to\u003cbr\u003e\ndane do nauki powróci. W mieszkaniu miał skrytkę na broń, w\u003cbr\u003e\nktórej trzymał thompsona, 2 steny, MP 40 (schmeissera),\u003cbr\u003e\ngranaty, materiały minerskie, a także podręczniki, mapy i prasę\u003cbr\u003e\nkonspiracyjną.\u003c\/p\u003e\n\n\n\n\u003cp\u003eUczestniczył w akcji wykolejenia pociągu niemieckiego (jadącego z\u003cbr\u003e\nfrontu wschodniego do Berlina) na odcinku Tłuszcz-Urle (kryptonim\u003cbr\u003e\n„TU\") 27 kwietnia 1944. Akcja ta spowodowała 26-godzinną\u003cbr\u003e\nprzerwę w ruchu. Po ukończeniu turnusu Szkoły Podchorążych Rezerwy\u003cbr\u003e\nPiechoty „Agricola\" rozkazem jej komendanta, por.\u003cbr\u003e\n„Gustawa\" z 25 maja 1944, otrzymał stopień starszego strzelca\u003cbr\u003e\npodchorążego rezerwy piechoty. Jednocześnie był kierownikiem działu\u003cbr\u003e\npoezji miesięcznika społeczno-literackiego „Droga\",\u003cbr\u003e\nwydawanego od grudnia 1943 do kwietnia 1944.\u003c\/p\u003e \n\n\n\n\u003cp\u003eRozkazem dowódcy 2. kompanii batalionu „Zośka\"\u003cbr\u003e\npchor. Andrzeja Romockiego „Morro\", z 1 lipca 1944 zwolniony\u003cbr\u003e\nz funkcji z powodu małej przydatności w warunkach polowych z\u003cbr\u003e\njednoczesną prośbą o objęcie nieoficjalnego stanowiska szefa prasowego\u003cbr\u003e\nkompanii. Kilka dni później przeszedł do harcerskiego\u003cbr\u003e\nbatalionu \"Parasol\" na stanowisko zastępcy dowódcy III\u003cbr\u003e\nplutonu 3. kompanii. W \"Parasolu\" przyjął pseudonim „Krzyś\".\u003c\/p\u003e\n\n\n\n\u003cp\u003eWybuch powstania warszawskiego zaskoczył go w rejonie pl. Teatralnego\u003cbr\u003e\n– został tam wysłany po odbiór butów\u003cbr\u003e\ndla oddziału. Nie mogąc przedostać się na miejsce koncentracji\u003cbr\u003e\nmacierzystej jednostki (Wola – Dom Starców przy\u003cbr\u003e\nKarolkowej) przyłączył się do oddziału złożonego z\u003cbr\u003e\nochotników, którymi dowodził ppor. \"Leszek\"\u003cbr\u003e\n(Lesław Kossowski, dowódca reduty \"Ratusz-Pałac Blanka\" na\u003cbr\u003e\nodcinku kpt. \"Gozdawy\").\u003c\/p\u003e\n\n\n\n\u003cp\u003eKrzysztof Kamil Baczyński poległ na posterunku w Pałacu Blanka 4\u003cbr\u003e\nsierpnia 1944 w godzinach popołudniowych (ok. 16), śmiertelnie raniony\u003cbr\u003e\nprzez strzelca wyborowego ulokowanego prawdopodobnie w gmachu Teatru\u003cbr\u003e\nWielkiego. W powstaniu warszawskim, 1 września 1944 zginęła także żona\u003cbr\u003e\nBaczyńskiego – Barbara Stanisława Drapczyńska, urodzona 13\u003cbr\u003e\nlistopada 1922 w Warszawie, studentka polonistyki tajnego UW.\u003cbr\u003e\nOdznaczony pośmiertnie Medalem za Warszawę 1947 i Krzyżem Armii\u003cbr\u003e\nKrajowej. Pochowany na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie.\u003c\/p\u003e\n\n\n\n\u003cp\u003ePoezja\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003eW okresie okupacji niemieckiej ogłosił 4 tomiki poezji: Zamknięty echem\u003cbr\u003e\n(lato 1940), Dwie miłości (jesień 1940), Wiersze wybrane (maj 1942),\u003cbr\u003e\nArkusz poetycki Nr 1 (1944) i składkę Śpiew z pożogi (1944) oraz wiele\u003cbr\u003e\nutworów w prasie konspiracyjnej. Jego wiersze pojawiły się\u003cbr\u003e\ntakże w antologiach poezji wydawanych konspiracyjnie: w Pieśni\u003cbr\u003e\nniepodległej (1942) i Słowie prawdziwym (1942).\u003c\/p\u003e\n\n\n\n\u003cp\u003eUważa się, że dojrzałość poetycką osiągnął jesienią 1942. Uznany\u003cbr\u003e\npowszechnie za jednego z najwybitniejszych poetów\u003cbr\u003e\nczasów okupacji. Jerzy Andrzejewski, jego przyjaciel,\u003cbr\u003e\nzadedykował mu tom opowiadań \"Noc\". Na wieść o wstąpieniu Baczyńskiego\u003cbr\u003e\ndo oddziału dywersyjnego Stanisław Pigoń powiedział Kazimierzowi Wyce:\u003cbr\u003e\nCóż, należymy do narodu, którego losem jest\u003cbr\u003e\nstrzelać do wroga z brylantów, a Jerzy Zagórski\u003cbr\u003e\nwspomnienie o nim zatytułował Śmierć Słowackiego (1947).\u003c\/p\u003e \n\n\n\n\u003cp\u003eTadeusz Gajcy\u003cbr\u003e\npisał o nim: Poeta o nucie dostojnej. Krzysztof przyjaźnił się z poetą\u003cbr\u003e\nJerzym Kamilem Weintraubem; dedykował mu wiersz „Jesienny\u003cbr\u003e\nspacer poetów”. Weintraub, podobnie jak Wyka\u003cbr\u003e\nnależał do osób, z którymi Krzysztof rozmawiał o\u003cbr\u003e\npoezji.\u003c\/p\u003e\n\n\n\n\u003cp\u003ePoezja Baczyńskiego najpełniej wyraża cechy generacji\u003cbr\u003e\nkolumbów. Dla nich konsekwencją wybuchu wojny była\u003cbr\u003e\nkonieczność poradzenia sobie z tym wstrząsem i odnalezienie własnej\u003cbr\u003e\npostawy wobec tych wydarzeń. Jego wiersze pomimo silnego związku z\u003cbr\u003e\nczasem wojny, ukazują swój uniwersalny wymiar. Dzieje się\u003cbr\u003e\ntak m.in. dlatego, że nie pisał o swojej epoce wprost, lecz w konwencji\u003cbr\u003e\napokaliptycznej i onirycznej, a także dlatego, iż poruszał problemy\u003cbr\u003e\nponadczasowe, takie jak rzeźbienie duszy i psychiki człowieka,\u003cbr\u003e\nrefleksja nad młodością i dojrzewaniem (w tym przypadku drastycznie\u003cbr\u003e\nprzyśpieszonym przez wojnę), poszukiwanie wartości mogących stanowić\u003cbr\u003e\nfundamenty dorosłego życia.\u003c\/p\u003e \n\n\n\n\u003cp\u003eKrzysztof Baczyński w wierszach często stosował liczbę mnogą,\u003cbr\u003e\nprzemawiając w swoim i generacji imieniu. Pisał wiersze katastroficzne,\u003cbr\u003e\nze środka \"spełniającej się apokalipsy\", pragnąc zmierzyć się ze swoją\u003cbr\u003e\nepoką i czasem historycznym. Ukazywał wojnę pełną onirycznych i\u003cbr\u003e\nsymbolicznych obrazów, widząc ją jako siłę niszczycielską\u003cbr\u003e\ndla dotychczasowych systemów wartości i norm moralnych, a\u003cbr\u003e\nwprowadzającą nowe, okrutne prawa. Był nieufny wobec tradycyjnej\u003cbr\u003e\npoetyki, uważał, że jest niewskazana wobec ogromu zniszczeń i cierpień\u003cbr\u003e\nnarodu. Miał świadomość własnej i pokolenia zagłady; jednocześnie nie\u003cbr\u003e\ndramatyzował nad tym losem.\u003c\/p\u003e \n\n\n\n\u003cp\u003ePragnął zminimalizować skażenie wojną, jej wpływ na własną psychikę.\u003cbr\u003e\nChciał zmycia tego piętna poprzez obcowanie z mityczną arkadią jako\u003cbr\u003e\nświatem czystym, nieskażonym, pozbawionym krwi, okaleczenia i śmierci.\u003cbr\u003e\nTon jego poezji jest zróżnicowany: obok wierszy dotyczących\u003cbr\u003e\nprzeżyć okupacyjnych, pisał także te oddzielone od tych wydarzeń, pełne\u003cbr\u003e\nnadziei i piękna. Są pełne rozbudowanych metafor, elementów\u003cbr\u003e\nze świata baśni, mikroprzyrody, otoczone aurą nastrojowości.\u003c\/p\u003e\n\n\n\n\u003cp\u003eZachowały się wszystkie jego dzieła: ponad 500 wierszy, kilkanaście\u003cbr\u003e\npoematów i około 20 opowiadań. Najbardziej znane wiersze\u003cbr\u003e\nBaczyńskiego to m.in.: Elegia o ... [chłopcu polskim], Mazowsze,\u003cbr\u003e\nHistoria, Spojrzenie, Pragnienia, Ten czas, Pokolenie, Biała magia, Gdy\u003cbr\u003e\nbroń dymiącą z dłoni wyjmę..., Polacy. Kilka jego wierszy było\u003cbr\u003e\nśpiewanych przez Ewę Demarczyk (utwór Wiersze Wojenne,\u003cbr\u003e\nDeszcze, Na moście w Avignon), Janusza Radka, Michała Bajora, Grzegorza\u003cbr\u003e\nTurnaua (Znów wędrujemy), zespół Lao Che\u003cbr\u003e\n(utwór Godzina W) i Ankh (Bez imienia, Erotyk). Fragment\u003cbr\u003e\njego wiersza Historia posłużył za tytuł filmu Jeszcze słychać śpiew i\u003cbr\u003e\nrżenie koni.... O twórczości i życiu Baczyńskiego powstało\u003cbr\u003e\nkilka filmów, m.in. Dzień czwarty, w którym\u003cbr\u003e\npostać poety zagrał Krzysztof Pieczyński. (źródło: Wikipedia)\u003c\/p\u003e\n\n\n\n\u003cp\u003eCytaty z\u003cbr\u003e\nutworów\u003cbr\u003e\nTadeusza Gajcego\u003c\/p\u003e\n\n\n\n\n\n\n  \u003cp\u003eI chociaż bije ziemia skalista i srebrna\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003epod tobą jest ojczyzna z drżącego płomienia.\u003cbr\u003e\n    \u003cbr\u003e\n      Źródło: Czas\u003c\/p\u003e\u003cbr\u003e\n    \u003cbr\u003e\n  \n\n\n  \u003cp\u003eKochałem ja ty zapewne, ale mi serca dano skąpo na miłość\u003cbr\u003e\nmoją niepotrzebną,\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003ebowiem stawały nad epoką, której imiona dajesz teraz,\u003cbr\u003e\nolbrzymia śmierć i przerażenie.\u003cbr\u003e\n    \u003cbr\u003e\n      Źródło: poemat Do potomnego\u003c\/p\u003e\u003cbr\u003e\n    \u003cbr\u003e\n  \n\n\n  \u003cp\u003eMówisz: ciałem człowieczym trzeba schodzić\u003cbr\u003e\nnisko, najniżej,\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003ebo radosna w locie tym wieczność jest kołyską zrodzoną na krzyżu.\u003cbr\u003e\n    \u003cbr\u003e\n      Źródło: Żegnając się z Matką\u003c\/p\u003e\u003cbr\u003e\n    \u003cbr\u003e\n  \n\n\n  \u003cp\u003eOd mego ciała do twego\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003edroga jak ręka prosta,\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003elecz ciągle dzieli nas echo\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003ew sercu podwójnym i głosach.\u003cbr\u003e\n    \u003cbr\u003e\n      Źródło: Nad ranem\u003c\/p\u003e\u003cbr\u003e\n    \u003cbr\u003e\n  \n\n\n  \u003cp\u003eSzukam w gwiazdach zarysu twego. Między nami jak dłonie\u003cbr\u003e\ndwie złączone są pamięci nasze i miłości,\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003ea jeden tylko wspólny dom, który nade mną w tobie\u003cbr\u003e\nrośnie.\u003cbr\u003e\n    \u003cbr\u003e\n      Źródło: poemat Do potomnego\u003c\/p\u003e\u003cbr\u003e\n    \u003cbr\u003e\n  \n\n\n  \u003cp\u003eSerce pełne miłości smutnej niosę\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003ejak żołnierz mogiłę pod swym hełmem\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003eniesie przez czas.\u003cbr\u003e\n    \u003cbr\u003e\n      Źródło: poemat Do potomnego\u003c\/p\u003e\u003cbr\u003e\n    \u003cbr\u003e\n  \n\n\n  \u003cp\u003eTen czas, ta noc i ja bez miejsca nad tobą ważą się i uczą:\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003eostatni sen, a boleść pierwsza i słona miłość nad ojczyzną.\u003cbr\u003e\n    \u003cbr\u003e\n      Źródło: poemat Do potomnego\u003c\/p\u003e\u003cbr\u003e\n    \u003cbr\u003e\n  \n\n\u003cp\u003eTadeusz Gajcy, ps.\u003cbr\u003e\n\"Karol Topornicki\", \"Roman Oścień\" (ur. 8 lutego 1922 r. w Warszawie,\u003cbr\u003e\nzm.\u003cbr\u003e\n16 sierpnia 1944 r. w Warszawie) - poeta czasu wojny, żołnierz\u003cbr\u003e\nArmii Krajowej.\u003c\/p\u003e\n\n\n\n\u003cp\u003eUrodził się 8 lutego\u003cbr\u003e\n1922 w domu przy ul. Dzikiej 43\/45, w ubogiej,\u003cbr\u003e\nrobotniczej rodzinie warszawskiej. Jego ojciec był ślusarzem w praskim\u003cbr\u003e\nTaborze Kolejowym, matka zaś położną. Uczęszczał do słynnego gimnazjum\u003cbr\u003e\noo. Marianów na Bielanach. Chodził tam do klasy z Wojciechem\u003cbr\u003e\nJaruzelskim. Uczył się gry na mandolinie, był ministrantem. Służył do\u003cbr\u003e\nporannych mszy w kościele Jana Bożego (przy ul. Bonifraterskiej 14). W\u003cbr\u003e\n1941 zdał maturę, następnie rozpoczął studia polonistyki na UW, z\u003cbr\u003e\nktórych zrezygnował w roku następnym, poświęcając się poezji\u003cbr\u003e\ni konspiracji.\u003c\/p\u003e \n\n\n\n\u003cp\u003eW okresie II wojny\u003cbr\u003e\nświatowej był współtwórcą (a\u003cbr\u003e\nod listopada 1943 ostatnim redaktorem) wydawanego w podziemiu almanachu\u003cbr\u003e\nspołeczno-kulturalnego Sztuka i Naród, w którym\u003cbr\u003e\nm.in. zamieszczał swoje artykuły polemiczne. Współdziałał z\u003cbr\u003e\nreferatem literackim Biura Informacji i Propagandy AK. Obok Krzysztofa\u003cbr\u003e\nKamila Baczyńskiego uważany za najwybitniejszego poetę pokolenia\u003cbr\u003e\nkolumbów. Związany z Konfederacją Narodu.\u003c\/p\u003e\n\n\n\n\u003cp\u003eJego przodkowie przed\u003cbr\u003e\nlaty sprowadzili się z Węgier do Polski.\u003c\/p\u003e\n\n\n\n\u003cp\u003ePodczas okupacji\u003cbr\u003e\nhitlerowskiej, w 1943 roku,\u003cbr\u003e\nwspółuczestniczył w kursach Biura Informacji i Propagandy\u003cbr\u003e\nAK. W powstaniu walczył na Starym Mieście w grupie szturmowo-wypadowej\u003cbr\u003e\nporucznika Jerzego Bondorowskiego (ps. \"Ryszard\").\u003c\/p\u003e\n\n\n\n\u003cp\u003eZginął 16 sierpnia 1944\u003cbr\u003e\nw powstaniu warszawskim jako żołnierz AK w\u003cbr\u003e\nkamienicy na ul. Przejazd 1\/3 (dziś ul. gen. Andersa), wysadzonej przez\u003cbr\u003e\nniemieckich żołnierzy. Wraz z nim zginął poeta Zdzisław Stroiński. W\u003cbr\u003e\nniektórych, aczkolwiek nielicznych źródłach, jako\u003cbr\u003e\ninną możliwą datę zgonu podaje się 22 sierpnia 1944, a miejscem śmierci\u003cbr\u003e\nmiałby być Arsenał; jest to jednak znacznie mniej prawdopodobne.\u003c\/p\u003e\n\n\n\n\u003cp\u003ePoezja\u003c\/p\u003e\n\n\u003cp\u003eZaczął pisać bardzo\u003cbr\u003e\nwcześnie, lecz jako 16-latek zniszczył\u003cbr\u003e\n\"młodzieńcze\" wiersze. W latach 1938\/39 tworzy poezję, którą\u003cbr\u003e\nzaczyna traktować poważnie. Widoczne jest w niej pragnienie\u003cbr\u003e\nfilozoficznego zrozumienia świata, losu i życia człowieka. Przeważa ton\u003cbr\u003e\nrefleksyjny, pesymistyczny i momentami buntowniczy, lecz pojawiają\u003cbr\u003e\ntakże pozytywne akcenty. To, co wyróżnia poezję Tadeusza\u003cbr\u003e\nGajcego na tle innych poetów tamtego okresu, to przede\u003cbr\u003e\nwszystkim odmienny, niepowtarzalny styl pisania o brutalnej\u003cbr\u003e\nrzeczywistości wojennej.\u003c\/p\u003e \n\n\n\n\u003cp\u003ePoeta odrzuca tworzenie\u003cbr\u003e\nwierszy łatwych,\u003cbr\u003e\npisanych pod gust publiczności, czy takich, które wprost\u003cbr\u003e\nopisują okrucieństwa wojny. Ukazuje je w postaci apokaliptycznych\u003cbr\u003e\nwizji, które nie odbierają nic z ich okropności, a za to nie\u003cbr\u003e\nnużą dosłownością opisu. Jego utwory obfitują w niezwykłe metafory,\u003cbr\u003e\nśmiałe skojarzenia wzięte z mowy potocznej, po których\u003cbr\u003e\nnatychmiast można poznać niemal każdy wiersz poety.\u003c\/p\u003e\n\n\n\n\u003cp\u003eZadebiutował w roku\u003cbr\u003e\n1942 wierszem \"Wczorajszemu\" drukowanym na łamach\u003cbr\u003e\nalmanachu Sztuka i Naród. Otrzymał dwie nagrody od redakcji\u003cbr\u003e\nBiuletynu Literackiego za wiersze: \"Uderzenie\", \"Śpiew\u003cbr\u003e\nmurów\" i \"Rapsod o Warszawie\". Jego publikacje pojawiały się\u003cbr\u003e\nrównież w miesięczniku \"Kultura Jutra\".\u003cbr\u003e\nSzczególnie doceniony wśród znajomych mu\u003cbr\u003e\nliteratów został poemat \"Do potomnego\".\u003c\/p\u003e \n\n\n\n\u003cp\u003eTadeusz Gajcy rozpoczął\u003cbr\u003e\nod\u003cbr\u003e\nliryki tyrtejskiej, później jednak zaczął realizować własną\u003cbr\u003e\nwizję poezji. Nawiązywał do katastrofizmu, twórczości\u003cbr\u003e\npoetów Drugiej Awangardy. W swojej twórczości\u003cbr\u003e\npragnął ukazać mistyczny sens ofiary w imię miłości do ludzi i Ojczyzny\u003cbr\u003e\n(Przed odejściem). Jednak w jego wierszach łatwego patriotyzmu nie ma;\u003cbr\u003e\njest szczerze przemyślany i przeżywany. Ogłosił dwa tomiki: \"Widma\" i\u003cbr\u003e\n\"Grom Powszedni\".\u003c\/p\u003e\n\n\n\n\u003cp\u003eW wierszach pisanych\u003cbr\u003e\npod wrażeniem wojny i okupacji kilkakrotnie\u003cbr\u003e\npojawia się intuicyjna pewność losu, tragicznej przyszłości. Na ten\u003cbr\u003e\nproblem zwróciła uwagę poetka Józefa Radzymińska,\u003cbr\u003e\nzastanawiając się co mógł oznaczać wers \"ojca twarz w\u003cbr\u003e\nżałobnej ramie\" zawarty w poemacie \"Do potomnego\" napisanym za życia\u003cbr\u003e\njego\u003cbr\u003e\nojca.\u003c\/p\u003e \n\n\n\n\u003cp\u003eTaki sam sygnał pojawia\u003cbr\u003e\nsię w wierszu \"Przed odejściem\", o czym\u003cbr\u003e\nświadczą słowa: \"Lecz nim\u003cbr\u003e\npożegnam go [\"mój kraj\"] dłonią z\u003cbr\u003e\nmęczeńskiej gliny\", \"porównam żywioł z żywiołem, gwiazdę\u003cbr\u003e\nzawistną nazwę, co nad mą głową czeka\", \"(..) gdy przyjdzie spocząć pod\u003cbr\u003e\nkrzyżem\".\u003cbr\u003e\nNie ubolewa jednak nad nieuchronnym przeznaczeniem. W poezji\u003cbr\u003e\nz czasu wojny Gajcy podejmuje m.in. problem ponadczasowy: dojrzewania,\u003cbr\u003e\nposzukiwania wartości, budowania fundamentów dla dorosłego\u003cbr\u003e\nżycia.\u003c\/p\u003e\n\n\n\n\u003cp\u003eNapisał jedynie pięć\u003cbr\u003e\nerotyków inspirowanych miłością do\u003cbr\u003e\nWandy Sucheckiej. Jeden z nich, Miłość bez jutra, uważany jest za jeden\u003cbr\u003e\nz najpiękniejszych w liryce polskiej.\u003c\/p\u003e\n\n\n\n\u003cp\u003eGajcy zajmował się\u003cbr\u003e\ntakże tłumaczeniem fragmentów dzieł\u003cbr\u003e\nHomera. Pasjonował się również fotografią.\u003c\/p\u003e\n\n\n\n\u003cp\u003eźródło:\u003cbr\u003e\nNBP \/ Mennica Polska S.A. \/ Wikipedia\u003c\/p\u003e\n\n\n              \n\n\u003cp\u003eZobacz także:\u003cbr\u003e\npodręczniki\u003c\/p\u003e","brand":"Monety Online","offers":[{"title":"Default Title","offer_id":56831542264134,"sku":null,"price":1790.0,"currency_code":"PLN","in_stock":true}],"thumbnail_url":"\/\/cdn.shopify.com\/s\/files\/1\/1009\/4205\/3702\/files\/1676.jpg?v=1782071474","url":"https:\/\/monetyonline.shop\/products\/2-x-10-zl-65-rocznica-powstania-warszawskiego-poeci-warszawscy-k-k-baczynski-t-gajcy-2009","provider":"Monety Online","version":"1.0","type":"link"}